11-07-2024, 09:31 PM
Jakaś jednodniowa infekcja. Prawie się na śmierć zasmarkałem, ale minęło niemal bez śladu. Efektów HMB nie sprawdzę, bo siedzę w domu.
Coraz lepiej idzie mi granie z nut na pianinie. Piracetam robi robotę, ale to dalej nie to. Niemniej efekty są bardzo wyraźne, kontrola ruchu, dostrzeganie większej ilości rzeczy naraz, nie ma tego tunelowego spojrzenia, że mózg przyswaja tylko to, na czym się człowiek przez chwilę skupi. Pamiętam też o inozytolu, B12, biotynie i dodatkowo dorzucam bakopę. No i spróbuję pamiętać o NAC i witaminie E, może ten czat miał rację, że to mocno zwiększy przyswajanie GLA.
Sen jakiś czas temu wrócił do normy i jest cały czas dobrze, nie idealnie, bo budzę się nieco zbyt wcześnie, nie wyspany całkowicie, ale już nie jak parę tygodni temu, gdy budziłem się co godzinę i nie mogłem długo zasnąć, w efekcie w łóżku spędzałem ponad 12 godzin, a i tak funkcjonowałem na pół gwizdka.
Coraz lepiej idzie mi granie z nut na pianinie. Piracetam robi robotę, ale to dalej nie to. Niemniej efekty są bardzo wyraźne, kontrola ruchu, dostrzeganie większej ilości rzeczy naraz, nie ma tego tunelowego spojrzenia, że mózg przyswaja tylko to, na czym się człowiek przez chwilę skupi. Pamiętam też o inozytolu, B12, biotynie i dodatkowo dorzucam bakopę. No i spróbuję pamiętać o NAC i witaminie E, może ten czat miał rację, że to mocno zwiększy przyswajanie GLA.
Sen jakiś czas temu wrócił do normy i jest cały czas dobrze, nie idealnie, bo budzę się nieco zbyt wcześnie, nie wyspany całkowicie, ale już nie jak parę tygodni temu, gdy budziłem się co godzinę i nie mogłem długo zasnąć, w efekcie w łóżku spędzałem ponad 12 godzin, a i tak funkcjonowałem na pół gwizdka.



