11-03-2024, 12:14 AM
A może obłączki zależą po prostu od wrażliwości tkanek na insulinę? Nie jak w cukrzycy, gdzie organizm nie kontroluje poziomu glukozy, ale może być tak, że niektóre tkanki po prostu nie przyswajają jej jak trzeba.
Insulinooporność towarzyszy zarówno schorzeniom wątroby, jak i nerek. I inozytol jest tu jednym z najlepszych leków, może nie akurat w tych dwóch przypadkach, ale ogólnie przy problemach z insuliną. Inozytol to podstawowy surowiec budulcowy błon komórkowych, bez niego glukoza nie przechodzi do środka tak, jak powinna. Cały metabolizm komórki siada, gdy go brakuje.
No dobra, ale czy w związku z tym cukrzyca nie powinna być podstawową chorobą, w której przy nawet niewielkim nasileniu znikają obłączki? A nie znikają, dopóki nie zrobi się naprawdę niewesoło.
Eh, chyba ślepy zaułek.
Insulinooporność towarzyszy zarówno schorzeniom wątroby, jak i nerek. I inozytol jest tu jednym z najlepszych leków, może nie akurat w tych dwóch przypadkach, ale ogólnie przy problemach z insuliną. Inozytol to podstawowy surowiec budulcowy błon komórkowych, bez niego glukoza nie przechodzi do środka tak, jak powinna. Cały metabolizm komórki siada, gdy go brakuje.
No dobra, ale czy w związku z tym cukrzyca nie powinna być podstawową chorobą, w której przy nawet niewielkim nasileniu znikają obłączki? A nie znikają, dopóki nie zrobi się naprawdę niewesoło.
Eh, chyba ślepy zaułek.



