11-01-2024, 06:50 PM
No, problemy ze snem znikły. Czyli inozytol przynajmniej nie szkodzi, przynajmniej w takich dawkach, jak teraz biorę.
Co tam jeszcze... przydałoby się ogarnąć, jak brać D3 i magnez, żeby nie wywołało to bezsenności. bo podejrzewam, że to D3 odpowiada za ostatnie problemy ze snem. Bo długofalowo powinienem trzymać się następujących rzeczy:
- najważniejsze duże dawki GLA, bez przerwy, przez przynajmniej pół roku. Mam dość jednoznaczne dowody na to, że mam niedobór - wyniki badań na dużych grupach pacjentów, którzy mają identyczne problemy jak ja, a w ich organizmach wykryto bardzo duże niedobory, do tego poprawa u mnie gdy trzymałem się dość rygorystycznie suplementacji
Jest to o tyle ważne, że niski poziom GLA w organizmie wiąże się z naprawdę paskudnymi chorobami, więc jego podniesienie i utrzymanie powinno być priorytetem
- druga rzecz, D3, jako że wszystkie problemy zaczęły się po tym, jak mocno spadł mi poziom tej witaminy i podejrzewam, że mogą się z tym wiązać. Niski poziom jest we wszystkich chorobach i zaburzeniach, które mam, czyli stany lękowe, zapalenie skóry głowy czy nawet zespół niespokojnych nóg.
- magnez, jako że mam wszystkie możliwe objawy niedoboru, co jak podejrzewam może łączyć się z D3, ale może też z czymś jeszcze, co sprawia, że przyswajanie jest u mnie dużo trudniejsze i nie będzie działać, jeśli nie skoryguje się tego "czegoś", cokolwiek to jest. No i D3 nie przyswaja się bez magnezu, magnez nie przyswaja się bez D3.
Mam taką cichą nadzieję, że magnez i D3 jakoś łączą się z GLA.
No i pytanie zasadnicze, co takiego stało się podczas tych dwóch okresów poprawy, gdy odrosły mi obłączki, a jednocześnie poprawiło się tyle innych rzeczy? Sto razy szukałem odpowiedzi na to pytanie i nie znalazłem. Cokolwiek wtedy się stało, znalezienie tego i utrzymanie byłoby rozwiązaniem wszystkich moich problemów.
Tak sobie myślę, że to mogą być jakieś rzeczy totalnie z bani, niedawno pisałem o sezaminie, która blokuje jedną z reakcji w organizmie. Nie wiedziałem nawet, że taka substancja istnieje i mogłem to po prostu przegapić.
Ale teraz czytam o grejpfrutach, one nie tylko blokują cytochrom p540 w wątrobie (z pamięci piszę, coś mogłem pomieszać), ale też mają horrendalnie wysoką zawartość mio-inozytolu. Jeden owoc dostarcza go więcej, niż cała dieta w ciągu dnia.
Chyba brałem multiwitaminę olimpu w 2010, testowałem potem wszystkie jej składniki typu witaminy czy minerały, ale ona dodatkowo zawiera różne zioła. Któreś z nich mogło jakoś zadziałać.
No nieważne, kontynuuję inozytol.
Co tam jeszcze... przydałoby się ogarnąć, jak brać D3 i magnez, żeby nie wywołało to bezsenności. bo podejrzewam, że to D3 odpowiada za ostatnie problemy ze snem. Bo długofalowo powinienem trzymać się następujących rzeczy:
- najważniejsze duże dawki GLA, bez przerwy, przez przynajmniej pół roku. Mam dość jednoznaczne dowody na to, że mam niedobór - wyniki badań na dużych grupach pacjentów, którzy mają identyczne problemy jak ja, a w ich organizmach wykryto bardzo duże niedobory, do tego poprawa u mnie gdy trzymałem się dość rygorystycznie suplementacji
Jest to o tyle ważne, że niski poziom GLA w organizmie wiąże się z naprawdę paskudnymi chorobami, więc jego podniesienie i utrzymanie powinno być priorytetem
- druga rzecz, D3, jako że wszystkie problemy zaczęły się po tym, jak mocno spadł mi poziom tej witaminy i podejrzewam, że mogą się z tym wiązać. Niski poziom jest we wszystkich chorobach i zaburzeniach, które mam, czyli stany lękowe, zapalenie skóry głowy czy nawet zespół niespokojnych nóg.
- magnez, jako że mam wszystkie możliwe objawy niedoboru, co jak podejrzewam może łączyć się z D3, ale może też z czymś jeszcze, co sprawia, że przyswajanie jest u mnie dużo trudniejsze i nie będzie działać, jeśli nie skoryguje się tego "czegoś", cokolwiek to jest. No i D3 nie przyswaja się bez magnezu, magnez nie przyswaja się bez D3.
Mam taką cichą nadzieję, że magnez i D3 jakoś łączą się z GLA.
No i pytanie zasadnicze, co takiego stało się podczas tych dwóch okresów poprawy, gdy odrosły mi obłączki, a jednocześnie poprawiło się tyle innych rzeczy? Sto razy szukałem odpowiedzi na to pytanie i nie znalazłem. Cokolwiek wtedy się stało, znalezienie tego i utrzymanie byłoby rozwiązaniem wszystkich moich problemów.
Tak sobie myślę, że to mogą być jakieś rzeczy totalnie z bani, niedawno pisałem o sezaminie, która blokuje jedną z reakcji w organizmie. Nie wiedziałem nawet, że taka substancja istnieje i mogłem to po prostu przegapić.
Ale teraz czytam o grejpfrutach, one nie tylko blokują cytochrom p540 w wątrobie (z pamięci piszę, coś mogłem pomieszać), ale też mają horrendalnie wysoką zawartość mio-inozytolu. Jeden owoc dostarcza go więcej, niż cała dieta w ciągu dnia.
Chyba brałem multiwitaminę olimpu w 2010, testowałem potem wszystkie jej składniki typu witaminy czy minerały, ale ona dodatkowo zawiera różne zioła. Któreś z nich mogło jakoś zadziałać.
No nieważne, kontynuuję inozytol.



