10-25-2024, 12:04 PM
No ogólnie z tryptofanem to jest tak:
- niski poziom serotoniny da takie odczucie zmęczenia, o jakim pisałem, tylko ono może mieć 20 innych przyczyn
- niski poziom serotoniny uniemożliwia produkcję melatoniny, co powoduje wybudzenia w nocy, dokładnie to, co mam
- zbyt wysoki poziom serotoniny też daje bezsenność, nerwowość i gonitwę myśli, a także inne objawy które mam, typu potliwość
- zbyt wysoki poziom serotoniny może wiązać się z objawem Terry'ego
- na tryptofan źle reagowałem, pojawiały się między innymi skakania mięśni, które są charakterystyczne albo dla zbyt wysokiej serotoniny, albo dla zbyt niskiej dopaminy
I tu jest problem, bo mogę mieć zarówno zbyt niską, jak i zbyt wysoką serotoninę. Tryptofan ją podniesie, ale czy to dobrze, czy źle? Jeśli objawy negatywne wiążą się po prostu z obniżeniem dopaminy, to git, nic groźnego. Pomęczę się z zespołem niespokojnych nóg, może kupię tyrozynę, ogólnie olej z ogórecznika ma na to pomóc długofalowo, jak się za kilka miesięcy podniesie poziom w błonach komórkowych, co powinno wyregulować gospodarkę dopaminą. Jeśli jednak jestem już na skraju zespołu serotoninowego z powodu nadmiaru i jeszcze sobie podniosę, to nie będzie wesoło.
To się cholera wszystko ze sobą zazębia, np wysoka serotonina to rozszerzone źrenice, ale one mogą się też rozszerzać z powodu zwykłej nerwicy. Podobnie nerwica wywoła zwiększone pocenie się czy lekko podniesie temperaturę ciała. Ba, nawet przedłużająca się bezsenność da takie objawy jak gonitwa myśli - wtedy to nie będzie przyczyna braku snu, tylko jego skutek.
- niski poziom serotoniny da takie odczucie zmęczenia, o jakim pisałem, tylko ono może mieć 20 innych przyczyn
- niski poziom serotoniny uniemożliwia produkcję melatoniny, co powoduje wybudzenia w nocy, dokładnie to, co mam
- zbyt wysoki poziom serotoniny też daje bezsenność, nerwowość i gonitwę myśli, a także inne objawy które mam, typu potliwość
- zbyt wysoki poziom serotoniny może wiązać się z objawem Terry'ego
- na tryptofan źle reagowałem, pojawiały się między innymi skakania mięśni, które są charakterystyczne albo dla zbyt wysokiej serotoniny, albo dla zbyt niskiej dopaminy
I tu jest problem, bo mogę mieć zarówno zbyt niską, jak i zbyt wysoką serotoninę. Tryptofan ją podniesie, ale czy to dobrze, czy źle? Jeśli objawy negatywne wiążą się po prostu z obniżeniem dopaminy, to git, nic groźnego. Pomęczę się z zespołem niespokojnych nóg, może kupię tyrozynę, ogólnie olej z ogórecznika ma na to pomóc długofalowo, jak się za kilka miesięcy podniesie poziom w błonach komórkowych, co powinno wyregulować gospodarkę dopaminą. Jeśli jednak jestem już na skraju zespołu serotoninowego z powodu nadmiaru i jeszcze sobie podniosę, to nie będzie wesoło.
To się cholera wszystko ze sobą zazębia, np wysoka serotonina to rozszerzone źrenice, ale one mogą się też rozszerzać z powodu zwykłej nerwicy. Podobnie nerwica wywoła zwiększone pocenie się czy lekko podniesie temperaturę ciała. Ba, nawet przedłużająca się bezsenność da takie objawy jak gonitwa myśli - wtedy to nie będzie przyczyna braku snu, tylko jego skutek.



