10-23-2024, 08:43 PM
A w ogóle dawno się tak dobrze nie czułem, jak dziś. Może i faktycznie coś zacząłem robić jak trzeba. A może to efekt naprawienia żołądka, bo to też może mieć bardzo silny wpływ na samopoczucie, a nawet pamięć, która się niby poprawiła.
Może późny efekt bylicy, która mogła wybić co trzeba w jelitach, to też możliwe. No kurcze... za dużo rzeczy naraz robię i potem nie idzie dojść, dlaczego jest lepiej, o ile to w ogóle wynika z supli, a nie z np zmiany pogody. No ale naprawdę jest duuużo lepiej. Na wszelki wypadek mocno będę się trzymał tych kilku rzeczy, które się ostatnio zmieniły, z najważniejszych
- magnez w dużej dawce razem z dużą dawką D3
- cysteina w dużej dawce
- bakopa
Niedawno pisałem, że mam odczucie potwornego zmęczenia, te rzeczy wyżej to to, co się zmieniło od tamtej pory.
(pewnie jakby się temu dobrze przyjrzeć, wyszłoby coś w rodzaju zaburzeń maniakalno depresyjnych bez związku z suplami, dietą czy fazą księżyca)
Kleszcz mnie złapał, ale chyba nie siedział długo. Posmarowałem miejsce po nim jodyną, podobno dobry patent na ubicie wszystkiego, co tam mogło pod skórę podejść.
Może późny efekt bylicy, która mogła wybić co trzeba w jelitach, to też możliwe. No kurcze... za dużo rzeczy naraz robię i potem nie idzie dojść, dlaczego jest lepiej, o ile to w ogóle wynika z supli, a nie z np zmiany pogody. No ale naprawdę jest duuużo lepiej. Na wszelki wypadek mocno będę się trzymał tych kilku rzeczy, które się ostatnio zmieniły, z najważniejszych
- magnez w dużej dawce razem z dużą dawką D3
- cysteina w dużej dawce
- bakopa
Niedawno pisałem, że mam odczucie potwornego zmęczenia, te rzeczy wyżej to to, co się zmieniło od tamtej pory.
(pewnie jakby się temu dobrze przyjrzeć, wyszłoby coś w rodzaju zaburzeń maniakalno depresyjnych bez związku z suplami, dietą czy fazą księżyca)
Kleszcz mnie złapał, ale chyba nie siedział długo. Posmarowałem miejsce po nim jodyną, podobno dobry patent na ubicie wszystkiego, co tam mogło pod skórę podejść.



