10-22-2024, 07:30 PM
To nie pasta sezamowa, to jakaś mieszanina oleju sezamowego (dosłownie konsystencja oleju) z betonem sezamowym. Spróbowałem rozmieszać, niech się odstoi i może da się zjeść. Nawet w lodówce nie ma co trzymać, pewnie tam będzie miało OK konsystencję, ale da się na chleb czy gdzieś, rozgrzeje się i spłynie.
Za to można jeść łyżką i jest całkiem OK.
Zastanawia mnie taka możliwość:
Magnez i witamina D3 są w ścisłej zależności. Duże dawki D3 sprawiają, że spada poziom magnezu, co więcej, opisano w prasie medycznej przypadki, gdy nie dało się podnieść poziomu tej witaminy u osób, które miały niedobór magnezu i dopiero jego uzupełnienie sprawiło, że było to możliwe.
Na ile te dwie substancje są od siebie zależne? Czy jest możliwość, że ktoś, kto ma niedobór magnezu, nie uzupełni D3, bo po prostu nie przyswoi się ona, ale też nie uzupełni magnezu, jeśli będzie go brał w stanie niedoboru witaminy? Już kiedyś kombinowałem w tę stronę. Zdaje się testowałem duże dawki równolegle D3 i magnezu, zatrzymały mnie skutki uboczne. Bodaj czy to nie było przed tym bardzo długim okresem bezsenności?
Na szczurach sprawdzali, jaki wpływ na metabolizm kwasów tłuszczowych (czyli na desaturazy) ma niedobór witaminy D3:
https://www.plefa.com/article/S0952-3278...4/abstract
Poziom GLA spadł z .77 na .48, niska delta 6 desaturaza
DGLA spadł z .11 na .9 - mała różnica, na granicy błędu w badaniu
AA wzrósł - bardziej aktywna delta 5 desaturaza
Spadł oleinowy, spadł oleopalmitynowy.
No ale bardziej mnie interesuje, czy to może działać w drugą stronę. Czy niski poziom tych kwasów tłuszczowych może utrudniać przyswajanie magnezu albo witaminy D3. Jest nawet sporo badań gdzie podawano jedno i drugie, ale nigdy nie zrobili na zasadzie jedno, drugie, jedno plus drugie.
Jak już pisałem, tu nie tylko o mnie chodzi, ale też o to, że to byłby bardzo ważny dodatek na stronki o nerwicy. Bardzo dużo osób ma niedobory magnezu, których nijak nie mogą wyleczyć, jakby ten magnez przelatywał im przez organizm. Czegoś tam brakuje, by to funkcjonowało jak trzeba.
Za to można jeść łyżką i jest całkiem OK.
Zastanawia mnie taka możliwość:
Magnez i witamina D3 są w ścisłej zależności. Duże dawki D3 sprawiają, że spada poziom magnezu, co więcej, opisano w prasie medycznej przypadki, gdy nie dało się podnieść poziomu tej witaminy u osób, które miały niedobór magnezu i dopiero jego uzupełnienie sprawiło, że było to możliwe.
Na ile te dwie substancje są od siebie zależne? Czy jest możliwość, że ktoś, kto ma niedobór magnezu, nie uzupełni D3, bo po prostu nie przyswoi się ona, ale też nie uzupełni magnezu, jeśli będzie go brał w stanie niedoboru witaminy? Już kiedyś kombinowałem w tę stronę. Zdaje się testowałem duże dawki równolegle D3 i magnezu, zatrzymały mnie skutki uboczne. Bodaj czy to nie było przed tym bardzo długim okresem bezsenności?
Na szczurach sprawdzali, jaki wpływ na metabolizm kwasów tłuszczowych (czyli na desaturazy) ma niedobór witaminy D3:
https://www.plefa.com/article/S0952-3278...4/abstract
Poziom GLA spadł z .77 na .48, niska delta 6 desaturaza
DGLA spadł z .11 na .9 - mała różnica, na granicy błędu w badaniu
AA wzrósł - bardziej aktywna delta 5 desaturaza
Spadł oleinowy, spadł oleopalmitynowy.
No ale bardziej mnie interesuje, czy to może działać w drugą stronę. Czy niski poziom tych kwasów tłuszczowych może utrudniać przyswajanie magnezu albo witaminy D3. Jest nawet sporo badań gdzie podawano jedno i drugie, ale nigdy nie zrobili na zasadzie jedno, drugie, jedno plus drugie.
Jak już pisałem, tu nie tylko o mnie chodzi, ale też o to, że to byłby bardzo ważny dodatek na stronki o nerwicy. Bardzo dużo osób ma niedobory magnezu, których nijak nie mogą wyleczyć, jakby ten magnez przelatywał im przez organizm. Czegoś tam brakuje, by to funkcjonowało jak trzeba.



