10-13-2024, 06:47 PM
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 10-13-2024, 06:53 PM przez tomakin.)
No nie, ale z innego powodu. Zużywa w mózgu. a mi chodzi o serotoninę w krwiobiegu.
Znowu coś zrobiłem, przez co budziłem się z 6 razy w nocy. Tylko co? Jedyne, co się zmieniło, to tryptofan i... no właśnie, peptydy. To zawiera wszystko oprócz tryptofanu i tyrozyny. Ale to była bardzo mała dawka, nie powinna nic zablokować.
Tryptofan z kolei faktycznie mógł trochę zablokować dopaminę. Ale czy niska dopamina daje takie objawy, wybudzanie się w nocy? Już prędzej jego mechanizm zwiększający produkcję serotoniny, która sama z siebie daje bezsenność.
/edit kurcze, chyba jednak to będzie coś bardziej na linii wapń / magnez. Od bardzo dawna ani nie brałem supli wapnia, ani nie jadłem nic, co go dużo zawiera. A takie objawy miałem w przeszłości po np witaminie D3, która mocno obniża magnez i wysysa wapń z tkanek. Peptydy też wysysają wapń i przenoszą go do kości. Albo to, albo nadmiar serotoniny.
Znowu coś zrobiłem, przez co budziłem się z 6 razy w nocy. Tylko co? Jedyne, co się zmieniło, to tryptofan i... no właśnie, peptydy. To zawiera wszystko oprócz tryptofanu i tyrozyny. Ale to była bardzo mała dawka, nie powinna nic zablokować.
Tryptofan z kolei faktycznie mógł trochę zablokować dopaminę. Ale czy niska dopamina daje takie objawy, wybudzanie się w nocy? Już prędzej jego mechanizm zwiększający produkcję serotoniny, która sama z siebie daje bezsenność.
/edit kurcze, chyba jednak to będzie coś bardziej na linii wapń / magnez. Od bardzo dawna ani nie brałem supli wapnia, ani nie jadłem nic, co go dużo zawiera. A takie objawy miałem w przeszłości po np witaminie D3, która mocno obniża magnez i wysysa wapń z tkanek. Peptydy też wysysają wapń i przenoszą go do kości. Albo to, albo nadmiar serotoniny.



