10-12-2024, 04:16 AM
Bardzo, baaaaaaaaaaaardzo "życzeniowe", ale zastanawiam się, czy można "nie wprost" ogarnąć, poziom czego konkretnie spadnie w organizmie, jeśli brakuje DGLA. Sprawdzając, czego niedobory są w chorobach, w których jest też niedobór DGLA. To może działać na 3 sposoby
1. DGLA jest niezbędne do przyswajania / magazynowania danego składnika
2. Dany składnik jest niezbędny do przyswajania / magazynowania DGLA (w tym wypadku syntezy i braku niszczczenia)
3. Jakiś zupełnie inny czynnik utrudnia przyswajanie / magazynowanie jednego i drugiego.
Problem w tym, że niski poziom to tak naprawdę 2 choroby, które znamy - choroba Parkinsona i łojotokowe zapalenie skóry głowy. Zapalenia raczej się nie bada, w Parkinsonie zaś ten niedobór nie jest jakoś szczególnie mocno opisany. Ale ma on tę zaletę, że w przeciwieństwie do np marskości wątroby, gdzie wywalone w organizmie jest wszystko co możliwe, w Parkinsonie całe ciało funkcjonuje w miarę OK, tylko w mózgu jest coś nie teges. Można śmiało założyć, że w tej chorobie prawdziwe będzie albo 1, albo 2.
Obojętnie, który scenariusz powyżej jest prawdziwy, wskazana jest jednoczesna suplementacja tak jednej, jak i drugiej substancji, w 1 i 2 sprawi to, że efekty będą dużo, dużo lepsze (a czasem w ogóle je umożliwi), w 3 po prostu będzie zdrowe.
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26004911/
Tauryna, z którą wiecznie mam problemy, bo odnosiłem wrażenie, że w ogóle się nie przyswaja. Poziom u chorych 57, poziom u zdrowych 134. Poziom u leczonych lewodopą jeszcze niższy, naukowcy uważają, że to ona obniża poziom tauryny, ja jednak sądzę, że po prostu pacjenci z mocniej nasiloną chorobą chętniej sięgają po lewodopę.
No kurcze, to naprawdę niewąska różnica. Może nie na tyle, by wywołać objawy... a może na tyle?
Magnez... ciężko w to uwierzyć, ale nikt nigdy go nie zbadał w tej chorobie, tzn badali poziom we krwi, ale nie wewnątrz komórek, czyli jakby w ogóle nie badali. Nie sprawdzono też, co się stanie, jak pacjenci zaczną brać magnez. Druga najczęściej spotykana choroba układu nerwowego i przez ostatnie 50 lat (czy ile tam są dostępne testy) medycyna nie sprawdziła, czy pierwiastek mający największe znaczenie dla układu nerwowego ma z tą chorobą jakiś związek. No cóż, magnezu nie da się opatentować.
1. DGLA jest niezbędne do przyswajania / magazynowania danego składnika
2. Dany składnik jest niezbędny do przyswajania / magazynowania DGLA (w tym wypadku syntezy i braku niszczczenia)
3. Jakiś zupełnie inny czynnik utrudnia przyswajanie / magazynowanie jednego i drugiego.
Problem w tym, że niski poziom to tak naprawdę 2 choroby, które znamy - choroba Parkinsona i łojotokowe zapalenie skóry głowy. Zapalenia raczej się nie bada, w Parkinsonie zaś ten niedobór nie jest jakoś szczególnie mocno opisany. Ale ma on tę zaletę, że w przeciwieństwie do np marskości wątroby, gdzie wywalone w organizmie jest wszystko co możliwe, w Parkinsonie całe ciało funkcjonuje w miarę OK, tylko w mózgu jest coś nie teges. Można śmiało założyć, że w tej chorobie prawdziwe będzie albo 1, albo 2.
Obojętnie, który scenariusz powyżej jest prawdziwy, wskazana jest jednoczesna suplementacja tak jednej, jak i drugiej substancji, w 1 i 2 sprawi to, że efekty będą dużo, dużo lepsze (a czasem w ogóle je umożliwi), w 3 po prostu będzie zdrowe.
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26004911/
Tauryna, z którą wiecznie mam problemy, bo odnosiłem wrażenie, że w ogóle się nie przyswaja. Poziom u chorych 57, poziom u zdrowych 134. Poziom u leczonych lewodopą jeszcze niższy, naukowcy uważają, że to ona obniża poziom tauryny, ja jednak sądzę, że po prostu pacjenci z mocniej nasiloną chorobą chętniej sięgają po lewodopę.
No kurcze, to naprawdę niewąska różnica. Może nie na tyle, by wywołać objawy... a może na tyle?
Magnez... ciężko w to uwierzyć, ale nikt nigdy go nie zbadał w tej chorobie, tzn badali poziom we krwi, ale nie wewnątrz komórek, czyli jakby w ogóle nie badali. Nie sprawdzono też, co się stanie, jak pacjenci zaczną brać magnez. Druga najczęściej spotykana choroba układu nerwowego i przez ostatnie 50 lat (czy ile tam są dostępne testy) medycyna nie sprawdziła, czy pierwiastek mający największe znaczenie dla układu nerwowego ma z tą chorobą jakiś związek. No cóż, magnezu nie da się opatentować.



