10-11-2024, 10:47 PM
Po prostu sezamki będę w stanie jeść w miarę regularnie. Sam sezam czy olej już nie bardzo, próbowałem. Kilka dni o tym pamiętam, w porywach, bo czasem pól dnia.
...w sumie sezamki też kiedyś próbowałem i dość szybko o nich zapomniałem.
Problemy ze snem od jakiegoś czasu znikły. Dalej jestem nerwowy, podkręcony, dalej stany lękowe, ale śpię dobrze. Akurat odkąd zacząłem pić olej sezamowy - i tak myślę, u starszych osób z bezsennością wykryto bardzo duże niedobory kwasu oleopalmitynowego. Sezam go nie zawiera, ale za to ma kwas palmitynowy, z którego organizm może już go sobie wygodnie syntetyzować. Hmmm... nie, jest go tam za mało, żeby to miało jakiekolwiek znaczenie, w porównaniu z innymi źródłami które mogą być w diecie.
Ciągle myślę o objawie Terry'ego. Najprostsze wyjaśnienie jest takie, że krew nie odpływa przez żyły jak powinna. I zastanawiam się, czy są jakiekolwiek testy, które można zrobić, by to sprawdzić. USG naczyń raczej odpada, bo to trzeba wszystkie zbadać w całym ciele, a nie jakieś pojedyncze. Ewentualnie żyłę wrotną, ale tego się na usg nie zrobi. Może po innych objawach? Pojawiłyby się, nie wiem, żylaki, jakby problem był na tyle istotny, by wywołać zmiany w wyglądzie paznokci?
Inne wyjaśnienie to zbyt duże ciśnienie w tętnicach, lub zbyt duże rozluźnienie / rozszerzenie tętnic, szczególnie tych najmniejszych. Samo nadciśnienie nie daje objawu Terry'ego, mam lekkie, ludzie z dużo większym nie mają zmian w wyglądzie paznokci. Więc byłoby to raczej na zasadzie nieco większego ciśnienia w dużych tętnicach, ale połączonego z bardzo dużą wazodylatacją małych. Jakiś suplement czy lek, który lekko zwiększa obkurcz tylko tętnic włosowatych, nie ruszając ani dużych tętnic, ani żył?
Jakbym tak kombinował, to w końcu udałoby się dojść do tego, gdzie konkretnie jest problem, w którym miejscu - czy w żyle wrotnej, czy w drobnych tętnicach, czy w drobnych żyłach. A potem już z górki, bo jest skończona liczba czynników wpływających na np rozszerzenie włosowatej tętnicy i każdy niemal taki czynnik można prześledzić przez jego zależności.
Teraz z tym sezamem i zwiększaniem stężenia DGLA bardziej celuję w to, że według tych włoskich badań i w ogóle zgodnie z wiedzą medyczną, łojotokowe zapalenie skóry głowy wiąże się z bardzo silnym niedoborem tego własnie kwasu tłuszczowego, już kij ze skórą, tego nie widać bo jest pod włosami, ale niskie stężenie bardzo mocno wiąże się z wieloma ciężkimi, nieuleczalnymi chorobami. Nie ma dostępnego testu w żadnym labie, gdzie można sprawdzić czy ma się niedobór, zakładam że mam po objawach. Jeśli okaże się, że pomaga też na objaw Terry'ego / obłączki to git, jak nie to trudno.
Hmm, jeszcze raz, gdzie to badanie na niemowlakach, w którym GLA pomogło...
...w sumie sezamki też kiedyś próbowałem i dość szybko o nich zapomniałem.
Problemy ze snem od jakiegoś czasu znikły. Dalej jestem nerwowy, podkręcony, dalej stany lękowe, ale śpię dobrze. Akurat odkąd zacząłem pić olej sezamowy - i tak myślę, u starszych osób z bezsennością wykryto bardzo duże niedobory kwasu oleopalmitynowego. Sezam go nie zawiera, ale za to ma kwas palmitynowy, z którego organizm może już go sobie wygodnie syntetyzować. Hmmm... nie, jest go tam za mało, żeby to miało jakiekolwiek znaczenie, w porównaniu z innymi źródłami które mogą być w diecie.
Ciągle myślę o objawie Terry'ego. Najprostsze wyjaśnienie jest takie, że krew nie odpływa przez żyły jak powinna. I zastanawiam się, czy są jakiekolwiek testy, które można zrobić, by to sprawdzić. USG naczyń raczej odpada, bo to trzeba wszystkie zbadać w całym ciele, a nie jakieś pojedyncze. Ewentualnie żyłę wrotną, ale tego się na usg nie zrobi. Może po innych objawach? Pojawiłyby się, nie wiem, żylaki, jakby problem był na tyle istotny, by wywołać zmiany w wyglądzie paznokci?
Inne wyjaśnienie to zbyt duże ciśnienie w tętnicach, lub zbyt duże rozluźnienie / rozszerzenie tętnic, szczególnie tych najmniejszych. Samo nadciśnienie nie daje objawu Terry'ego, mam lekkie, ludzie z dużo większym nie mają zmian w wyglądzie paznokci. Więc byłoby to raczej na zasadzie nieco większego ciśnienia w dużych tętnicach, ale połączonego z bardzo dużą wazodylatacją małych. Jakiś suplement czy lek, który lekko zwiększa obkurcz tylko tętnic włosowatych, nie ruszając ani dużych tętnic, ani żył?
Jakbym tak kombinował, to w końcu udałoby się dojść do tego, gdzie konkretnie jest problem, w którym miejscu - czy w żyle wrotnej, czy w drobnych tętnicach, czy w drobnych żyłach. A potem już z górki, bo jest skończona liczba czynników wpływających na np rozszerzenie włosowatej tętnicy i każdy niemal taki czynnik można prześledzić przez jego zależności.
Teraz z tym sezamem i zwiększaniem stężenia DGLA bardziej celuję w to, że według tych włoskich badań i w ogóle zgodnie z wiedzą medyczną, łojotokowe zapalenie skóry głowy wiąże się z bardzo silnym niedoborem tego własnie kwasu tłuszczowego, już kij ze skórą, tego nie widać bo jest pod włosami, ale niskie stężenie bardzo mocno wiąże się z wieloma ciężkimi, nieuleczalnymi chorobami. Nie ma dostępnego testu w żadnym labie, gdzie można sprawdzić czy ma się niedobór, zakładam że mam po objawach. Jeśli okaże się, że pomaga też na objaw Terry'ego / obłączki to git, jak nie to trudno.
Hmm, jeszcze raz, gdzie to badanie na niemowlakach, w którym GLA pomogło...



