10-08-2024, 09:55 PM
No i teraz nie wiem, czemu dobrze spałem. Co się zmieniło? Pierwsza w pełni przespana noc od dość dawna. Nie mogę wyłapać prawidłowości. Prowadzę ten dziennik po to, żeby wiedzieć, w jaki sposób zmiany w diecie / suplach wpływają na objawy.
Widzę dwie opcje, przy założeniu, że to faktycznie dieta / suple, a nie czynniki psychologiczne czy coś podobnego.
1. nie biorę od kilku dni nic, co blokowałoby tryptofan i tyrozynę. Te aminokwasy mają przeciwstawne działanie, ale w takim np adhd brakuje obydwu, czy raczej tego, co jest z nich produkowane. Przy poprzednim okresie bezsenności kombinowałem z nimi, wciągałem bardzo duże dawki i raczej poczułbym natychmiastową ulgę, gdyby to był któryś z nich.
2. suple które zacząłem brać na podejrzenie helicobacter, przede wszystkim olej z czarnuszki i witamina C. Sama eradykacja helicobacter nie miała aż takiego wpływu na jakość snu:
https://archivesofrheumatology.org/full-text/581
ale jakiś miała. Niemniej zarówno czarnuszka, jak i witamina C mają też szereg innych działań. Kurcze no... przydałoby się temu dokładniej przyjrzeć. Gdyby udało się dokładniej wskazać, że dajmy na to to na pewno czarnuszka, to już byłby bardzo duży krok w dobrą stronę. Ona nie ma tak wielu działań. No dobra, ma od cholery, ale to skończona wartość i wiadomo, gdzie szukać.
Przy tym zatruciu odstawiłem cynk, p5p i gotu kola, wracam do tego. A, zacząłem też od paru dni brać niskie dawki hydroksyzyny przed snem, nie wiem, czy to nie zadziałało jakoś z lekkim opóźnieniem.
Widzę dwie opcje, przy założeniu, że to faktycznie dieta / suple, a nie czynniki psychologiczne czy coś podobnego.
1. nie biorę od kilku dni nic, co blokowałoby tryptofan i tyrozynę. Te aminokwasy mają przeciwstawne działanie, ale w takim np adhd brakuje obydwu, czy raczej tego, co jest z nich produkowane. Przy poprzednim okresie bezsenności kombinowałem z nimi, wciągałem bardzo duże dawki i raczej poczułbym natychmiastową ulgę, gdyby to był któryś z nich.
2. suple które zacząłem brać na podejrzenie helicobacter, przede wszystkim olej z czarnuszki i witamina C. Sama eradykacja helicobacter nie miała aż takiego wpływu na jakość snu:
https://archivesofrheumatology.org/full-text/581
ale jakiś miała. Niemniej zarówno czarnuszka, jak i witamina C mają też szereg innych działań. Kurcze no... przydałoby się temu dokładniej przyjrzeć. Gdyby udało się dokładniej wskazać, że dajmy na to to na pewno czarnuszka, to już byłby bardzo duży krok w dobrą stronę. Ona nie ma tak wielu działań. No dobra, ma od cholery, ale to skończona wartość i wiadomo, gdzie szukać.
Przy tym zatruciu odstawiłem cynk, p5p i gotu kola, wracam do tego. A, zacząłem też od paru dni brać niskie dawki hydroksyzyny przed snem, nie wiem, czy to nie zadziałało jakoś z lekkim opóźnieniem.



