10-03-2024, 11:26 PM
Nic mądrego po wódce nie robię, a przestałem całkowicie pić po tym, jak raz prawie gościa zabiłem po pijaku. Głupia sprawa, od słowa do słowa zaczął się chwalić że jest bokserem, no to przyjacielski sparring, bez spiny, normalna przyjacielska impreza. Kilka cm dalej i złamałbym mu podstawę czaszki. Czasem się napiję jak głupio odmówić, albo mikroilości dla smaku, ale unikam upicia się. Zresztą u mnie w rodzinie jest duża skłonność do uzależnień.
Tak myślę, czy ta bylica to dobry suplement "na zawsze", z uwagi na jej działania po pierwsze wybijające gości w przewodzie pokarmowym i nie tylko (może nawet zabić toksoplazmozę w mózgu), po drugie ma kosmicznie silne działanie przeciwnowotworowe. Na tyle silne, że niekiedy działa jako monoterapia. Susz na miesiąc to jakieś nie wiem... 10 zł? Coś takiego.
https://academic.oup.com/trstmh/article-...m=fulltext
Tu w zależności od tego, kto badał, zawartość artemisininy (cholera wie, czy ta to po polsku idzie) to od 25 do nawet 100 mg / litr.
Można inaczej - 9 gramów suszu, po zaparzeniu herbaty, da około 50 mg artemisininy.
Działanie antymalaryczne w moim przypadku wystąpi przy co najmniej 150 mg artemisininy, tzn jakieś wystąpi dużo wcześniej, ale dopiero takie stężenie będzie skuteczne i da wysoką szansę wyleczenia
https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC3364248/
tu podali pochodną artemisininy przy raku trzustki u myszy (ludzki nowotwór po przeszczepie, nie mysi, tak się bada leki)
Jakaś super hiper zaawansowana terapia okazała się mniej skuteczna, niż zioło, ale przy połączeniu jednego z drugim dopiero było ciekawie - rozwój guza został praktycznie całkowicie zatrzymany.
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22185819/
tu jest jeszcze lepiej. Monoterapia artemisiną spowodowała zanik guzów u myszy. Tyle, że zastosowano dawkę 100 mg/kg, Odpowiada to jakoś 10 mg/kg u człowieka. Szkoda, że nie badali różnych dawek.
Tak myślę, czy ta bylica to dobry suplement "na zawsze", z uwagi na jej działania po pierwsze wybijające gości w przewodzie pokarmowym i nie tylko (może nawet zabić toksoplazmozę w mózgu), po drugie ma kosmicznie silne działanie przeciwnowotworowe. Na tyle silne, że niekiedy działa jako monoterapia. Susz na miesiąc to jakieś nie wiem... 10 zł? Coś takiego.
https://academic.oup.com/trstmh/article-...m=fulltext
Tu w zależności od tego, kto badał, zawartość artemisininy (cholera wie, czy ta to po polsku idzie) to od 25 do nawet 100 mg / litr.
Można inaczej - 9 gramów suszu, po zaparzeniu herbaty, da około 50 mg artemisininy.
Działanie antymalaryczne w moim przypadku wystąpi przy co najmniej 150 mg artemisininy, tzn jakieś wystąpi dużo wcześniej, ale dopiero takie stężenie będzie skuteczne i da wysoką szansę wyleczenia
https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC3364248/
tu podali pochodną artemisininy przy raku trzustki u myszy (ludzki nowotwór po przeszczepie, nie mysi, tak się bada leki)
Jakaś super hiper zaawansowana terapia okazała się mniej skuteczna, niż zioło, ale przy połączeniu jednego z drugim dopiero było ciekawie - rozwój guza został praktycznie całkowicie zatrzymany.
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22185819/
tu jest jeszcze lepiej. Monoterapia artemisiną spowodowała zanik guzów u myszy. Tyle, że zastosowano dawkę 100 mg/kg, Odpowiada to jakoś 10 mg/kg u człowieka. Szkoda, że nie badali różnych dawek.



