09-18-2024, 04:14 AM
No, z żołądkiem chyba już +/- spokój, a nieźle mi dał popalić. Nigdy się nie nauczę, co lepiej się czuję wpadam w nałóg picia litrów cocacoli. Z ćwiczeniami też przerwa, najpierw bebechy, teraz czekam, aż mi zakwasy zejdą po machaniu workami. Ale jutro (no, raczej już dziś) już chyba delikatnie da się podnieść parę kg.
Tak kminię, czy to mogło mieć związek z cynkiem (i zablokowaniem miedzi) albo beta alaniną (i zablokowaniem tauryny). Obie te rzeczy mają mocny wpływ na stan układu pokarmowego. Ale prawdopodobnie gówniana dieta i tyle.
Podobnie nie mogę ogarnąć, czy to ta większa dawka D3, którą wziąłem, mogła doprowadzić do takiego zaostrzenia stanów lękowych. Miałem bardzo wyraźne objawy lekkiego zatrucia D3 na tle wywołanego tym niedoboru magnezu.
W DAA zrobiłem przerwę, teraz do tego pomału wracam. Do niewielkich dawek, zresztą tam trochę tylko na dnie pojemnika zostało, na tydzień może, a może nawet to nie.
Tak kminię, czy to mogło mieć związek z cynkiem (i zablokowaniem miedzi) albo beta alaniną (i zablokowaniem tauryny). Obie te rzeczy mają mocny wpływ na stan układu pokarmowego. Ale prawdopodobnie gówniana dieta i tyle.
Podobnie nie mogę ogarnąć, czy to ta większa dawka D3, którą wziąłem, mogła doprowadzić do takiego zaostrzenia stanów lękowych. Miałem bardzo wyraźne objawy lekkiego zatrucia D3 na tle wywołanego tym niedoboru magnezu.
W DAA zrobiłem przerwę, teraz do tego pomału wracam. Do niewielkich dawek, zresztą tam trochę tylko na dnie pojemnika zostało, na tydzień może, a może nawet to nie.



