09-11-2024, 08:03 PM
Ta beta alanina jest jednak zbyt popsuta, a nowej szkoda kupować. Cofa mnie, jak mam ją zjeść. Odwołuję eksperyment, za to zacznę brać większe dawki tauryny. Tak z 5 gramów dziennie albo i więcej.
Kupiłem strzykawkę 60 ml, będzie łatwiej odmierzać wodę dla naltreksonu, do tego zamiast w plastiku, zacznę to rozrabiać w szkle, trochę się przejąłem mikroplastikami, trzeba zacząć stosować jakieś taktyki na uniknięcie tego. No, chociaż zmniejszenie. Myślę, że ta mini buteleczka w której do tej pory robiłem naltrekson była bardzo dużym źródłem, jako że była zgnieciona w stu miejscach i zresztą ciągle się gniotła przy próbie nabrania.
Do naltreksonu powoli wracam, do bardzo niewielkich dawek. Od dłuższego czasu nie brałem.
A, nie jestem pewien, czy DAA czegoś pozytywnego nie robi jednak. Jakby zrobił, to byłby to powód, by jednak zbadać teścia i hormony będące z nim w interakcji. No ale jakby to był teść, DHEA dałoby wyraźne efekty, bo to podnosi go nawet bardziej. DAA jest zaangażowany w jeden konkretny neuroprzekaźnik i to chyba tyle, jeśli idzie o działanie inne niż podnoszenie testosteronu.
Kupiłem strzykawkę 60 ml, będzie łatwiej odmierzać wodę dla naltreksonu, do tego zamiast w plastiku, zacznę to rozrabiać w szkle, trochę się przejąłem mikroplastikami, trzeba zacząć stosować jakieś taktyki na uniknięcie tego. No, chociaż zmniejszenie. Myślę, że ta mini buteleczka w której do tej pory robiłem naltrekson była bardzo dużym źródłem, jako że była zgnieciona w stu miejscach i zresztą ciągle się gniotła przy próbie nabrania.
Do naltreksonu powoli wracam, do bardzo niewielkich dawek. Od dłuższego czasu nie brałem.
A, nie jestem pewien, czy DAA czegoś pozytywnego nie robi jednak. Jakby zrobił, to byłby to powód, by jednak zbadać teścia i hormony będące z nim w interakcji. No ale jakby to był teść, DHEA dałoby wyraźne efekty, bo to podnosi go nawet bardziej. DAA jest zaangażowany w jeden konkretny neuroprzekaźnik i to chyba tyle, jeśli idzie o działanie inne niż podnoszenie testosteronu.



