09-08-2024, 07:35 PM
A u mnie ciągle zmęczenie. Nie mogę sobie z tym poradzić, czuję, jakby mi brakowało paliwa i pewnie jest jakiś bardzo prosty i jasny powód, dla którego tak się dzieje, ale nie mogę tego ustalić. Krew nie dochodzi tam, gdzie trzeba? Najprostsze i najbardziej oczywiste wyjaśnienie, w końcu objaw Terry'ego to nic innego, jak widoczny gołym okiem problem z dopływem krwi do tkanek. Cukier? W badaniach wyszło, że powinienem o to zacząć poważnie dbać. Jakieś hormony, neuroprzekaźniki? Cholera wie. Może po prostu niski magnez?
Do karnityny wracam, na wypadek gdyby to była tarczyca. Zresztą przy takich dawkach selenu, jakie ostatnio biorę, karnityna to konieczność.
Do karnityny wracam, na wypadek gdyby to była tarczyca. Zresztą przy takich dawkach selenu, jakie ostatnio biorę, karnityna to konieczność.



