08-21-2024, 10:22 PM
Cholina zadziała tylko wtedy, gdy jej brakuje. To jak z prawie wszystkimi suplami. Póki co nie ma mega mocnego efektu, ale jakiś tam jest... chyba. Tzn na pewno jest, ale nie wiem, czy akurat od choliny. To na tyle delikatne, że może być wynikiem zwykłych zmian na zasadzie "dziś czuję się lepiej, jutro gorzej".
Właśnie wyczytałem, że niedobór kwasu foliowego (to też podejrzewałem) może doprowadzić do silnego niedoboru choliny. No i odkąd ją biorę, jakby pojawiały się objawy niskiego magnezu - ta nerwowość którą po niej odczuwam, do tego lekkie zatwardzenia. Może być tak, że faktycznie miałem jej mało, ale ona wymaga magnezu do pełnego przyswojenia na poziomie komórki, tzn na pewno wymaga, bo on jest zaangażowany w jej procesy przemian metabolicznych, ale mogło być tak, że u mnie ten magnez będzie wąskim gardłem, limitującym ile choliny zostanie przez organizm wykorzystane.
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31012803/
tutaj podali części pacjentów z cukrzycą magnez, części cholinę, części magnez i cholinę no i oczywiście część dostała podwójne placebo. Jak się okazuje, dopiero połączenie magnezu i choliny dało odpowiednio silny i wyraźny efekt, oddzielnie nie działały.
Może gdzieś tutaj tkwi tajemnica nerwicy lękowej, tego, że w niej jest niski poziom zarówno magnezu, jak i choliny, a także tego, że duża część ludzi nie reaguje na magnez. Może właśnie niedobór choliny jest tym czymś, co u nich blokuje przyswajanie magnezu?
Olej konopny zawiera dość mało GLA, jakieś 2-3%, połowa wagi ziarna to olej, więc żeby zrównoważyć 5 gramów oleju z wiesiołka, trzeba zjeść 100 gramów nasion. To ja już wolę płacić za ogórecznik - kiedyś kupiłem ziarna konopne i próbowałem. nie ma opcji, żeby tyle zjeść.
Jest jeszcze opcja, żeby kupić nasiona ogórecznika i je zjadać. 10 gramów nasion zawiera 3,8 grama oleju. I tak jak litr oleju to ponad 400 zł, kilogram nasion da się już za 100 zł kupić, wychodzi połowę taniej. Tylko jak znam życie, nasiona będą zaprawiane do wysiewu, więc nie nadają się do jedzenia.
Właśnie wyczytałem, że niedobór kwasu foliowego (to też podejrzewałem) może doprowadzić do silnego niedoboru choliny. No i odkąd ją biorę, jakby pojawiały się objawy niskiego magnezu - ta nerwowość którą po niej odczuwam, do tego lekkie zatwardzenia. Może być tak, że faktycznie miałem jej mało, ale ona wymaga magnezu do pełnego przyswojenia na poziomie komórki, tzn na pewno wymaga, bo on jest zaangażowany w jej procesy przemian metabolicznych, ale mogło być tak, że u mnie ten magnez będzie wąskim gardłem, limitującym ile choliny zostanie przez organizm wykorzystane.
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31012803/
tutaj podali części pacjentów z cukrzycą magnez, części cholinę, części magnez i cholinę no i oczywiście część dostała podwójne placebo. Jak się okazuje, dopiero połączenie magnezu i choliny dało odpowiednio silny i wyraźny efekt, oddzielnie nie działały.
Może gdzieś tutaj tkwi tajemnica nerwicy lękowej, tego, że w niej jest niski poziom zarówno magnezu, jak i choliny, a także tego, że duża część ludzi nie reaguje na magnez. Może właśnie niedobór choliny jest tym czymś, co u nich blokuje przyswajanie magnezu?
Olej konopny zawiera dość mało GLA, jakieś 2-3%, połowa wagi ziarna to olej, więc żeby zrównoważyć 5 gramów oleju z wiesiołka, trzeba zjeść 100 gramów nasion. To ja już wolę płacić za ogórecznik - kiedyś kupiłem ziarna konopne i próbowałem. nie ma opcji, żeby tyle zjeść.
Jest jeszcze opcja, żeby kupić nasiona ogórecznika i je zjadać. 10 gramów nasion zawiera 3,8 grama oleju. I tak jak litr oleju to ponad 400 zł, kilogram nasion da się już za 100 zł kupić, wychodzi połowę taniej. Tylko jak znam życie, nasiona będą zaprawiane do wysiewu, więc nie nadają się do jedzenia.



