08-20-2024, 11:19 PM
A niech weźmie, nie bardzo widzę opcję, żebym się z tym w jakikolwiek sposób sam przebił i zebrał kasę czy sławę.
Ewentualnie gdy już naukowiec opublikuje i w ogóle wszystko cacy, to wtedy cyk do prasy donos, że ktoś mu powiedział co zrobić, a on nawet nie wspomniał w publikacji kto.
Ale i tak nie ma mowy, żebym odkrył tajemnicę obłączków i to UDOWODNIŁ, zresztą nawet gdy sam będę miał dużą pewność, to dalej sam nie będę do końca przekonany, że mam rację, w końcu sposób który zadziałał przetestowano na 1 osobie. Obłączki zależą najprawdopodobniej od jakiegoś procesu przebiegającego na poziomie komórki, a nie od czegoś, co wpływa na cały organizm (czyli nie od np poziomu hormonów tarczycy). Takie drobne, lokalne procesy mogą mieć szereg zależności, które muszą być spełnione, by przebiegały prawidłowo. Powiedzmy, że odkryję taką zależność u siebie - to nic nie da innej osobie, u której ten sam proces jest blokowany przez kompletnie inną zależność.
To jak z wielkością mięśni, zależy to od genów, poziomu teścia, białka w diecie, kreatyny, treningu... jednego czynnika zabraknie i wszystko leży, ile by się nie ładowało pozostałych czynników.
-
Nie daje mi spokoju olej z ogórecznika / wiesiołka. Jakie mogą być testy, pozwalające jednoznacznie określić, że komuś tego brakuje? Jakieś może bardzo charakterystyczne objawy? Może jakieś badania, samego poziomu kwasów tłuszczowych się nie zbada (trzeba by zbadać wysycenie błon erytrocytów, cholernie droga i niedokładna impreza), ale może nie wprost, może coś od tego po drodze zależy?
To dość istotne, bo z jednej strony, niedobór może odpowiadać za naprawdę przykre rzeczy, jest powiązany z przynajmniej kilkoma różnymi śmiertelnymi chorobami. Jeśli ten niedobór jest, warto mu zapobiegać.
Z drugiej, to bardzo droga i dość niewygodna impreza. Olej smakuje wyjątkowo źle, trzeba brać 2 razy dziennie albo i częściej, kosztuje też kilka razy więcej, niż wszystkie pozostałe suple które biorę razem wzięte. No i dochodzi efekt psychologiczny przełamania się "a co tam, zaczynam więcej wydawać na suplementy", w moim przypadku źle by się to skończyło.
Kiedyś pamiętam owijałem paznokcie bandażem nasączonym różnymi olejami, żeby sprawdzić, czy wpłynie to na prążki które mam
Nie wpłynęło, ale też nie robiłem tego jakoś bardzo długo.
Ewentualnie gdy już naukowiec opublikuje i w ogóle wszystko cacy, to wtedy cyk do prasy donos, że ktoś mu powiedział co zrobić, a on nawet nie wspomniał w publikacji kto.
Ale i tak nie ma mowy, żebym odkrył tajemnicę obłączków i to UDOWODNIŁ, zresztą nawet gdy sam będę miał dużą pewność, to dalej sam nie będę do końca przekonany, że mam rację, w końcu sposób który zadziałał przetestowano na 1 osobie. Obłączki zależą najprawdopodobniej od jakiegoś procesu przebiegającego na poziomie komórki, a nie od czegoś, co wpływa na cały organizm (czyli nie od np poziomu hormonów tarczycy). Takie drobne, lokalne procesy mogą mieć szereg zależności, które muszą być spełnione, by przebiegały prawidłowo. Powiedzmy, że odkryję taką zależność u siebie - to nic nie da innej osobie, u której ten sam proces jest blokowany przez kompletnie inną zależność.
To jak z wielkością mięśni, zależy to od genów, poziomu teścia, białka w diecie, kreatyny, treningu... jednego czynnika zabraknie i wszystko leży, ile by się nie ładowało pozostałych czynników.
-
Nie daje mi spokoju olej z ogórecznika / wiesiołka. Jakie mogą być testy, pozwalające jednoznacznie określić, że komuś tego brakuje? Jakieś może bardzo charakterystyczne objawy? Może jakieś badania, samego poziomu kwasów tłuszczowych się nie zbada (trzeba by zbadać wysycenie błon erytrocytów, cholernie droga i niedokładna impreza), ale może nie wprost, może coś od tego po drodze zależy?
To dość istotne, bo z jednej strony, niedobór może odpowiadać za naprawdę przykre rzeczy, jest powiązany z przynajmniej kilkoma różnymi śmiertelnymi chorobami. Jeśli ten niedobór jest, warto mu zapobiegać.
Z drugiej, to bardzo droga i dość niewygodna impreza. Olej smakuje wyjątkowo źle, trzeba brać 2 razy dziennie albo i częściej, kosztuje też kilka razy więcej, niż wszystkie pozostałe suple które biorę razem wzięte. No i dochodzi efekt psychologiczny przełamania się "a co tam, zaczynam więcej wydawać na suplementy", w moim przypadku źle by się to skończyło.
Kiedyś pamiętam owijałem paznokcie bandażem nasączonym różnymi olejami, żeby sprawdzić, czy wpłynie to na prążki które mam
Nie wpłynęło, ale też nie robiłem tego jakoś bardzo długo.



