08-19-2024, 06:45 PM
No nie, jestem na 100% przekonany, że duża część problemów, w tym bezsenność i chroniczne zmęczenie, bierze się z alergii na zarodniki pleśni i z tego, że to regularnie w pokoju rośnie. Na pewno nie wszystko, bo objaw Terry'ego jest wyraźnym dowodem na to, że coś tam się pieprzy na linii. Ale dużo. I nie mam za bardzo pomysłu, co z tym robić, nie poprawię wentylacji całego pionu. Pisałem wielokrotnie o planach zamontowania mikrowentylatorka, ale zawsze na planach się kończyło. Żeby takie gotowe były w sprzedaży...
W piątek dzwonili w sprawie terapii na agorafobię, pewnie miejsce się zwolniło, ale jak dziś oddzwoniłem to cisza, nikt nic nie wie - prawdopodobnie wzięli kogoś zamiast mnie, bo miałem wyłączony telefon, spałem akurat. Czyli kolejne miesiące czekania, pewnie znowu trafią jak mam wyłączony telefon...
Odnoszę wrażenie, że cholina mnie nakręca i to nie bardzo pozytywnie, tzn energia, działanie, w końcu dziś zrobiłem porządek z tymi ścianami, całe pokryłem siarczanem miedzi, wymyłem, pokój śmierdzi jak szpital po środkach na dezynfekcję, których użyłem, no to jest chyba oznaka jakiejś większej energii, robienie rzeczy odkładanych od dość dawna. Ale równocześnie pojawiają się stany lękowe i to dość mocne. Cholina niby powinna działać odwrotnie, ale czort wie, jak to jest.
Muszę się mocno przykładać do oleju z wiesiołka / ogórecznika. Te badania, gdzie osoby z parkinsonem miały obniżony poziom dały mi do myślenia. Choroba dotyka jakoś 2% populacji i akurat osoby z moim zapaleniem skóry głowy są w mocnej grupie ryzyka. Bardzo wysokiego ryzyka.
W piątek dzwonili w sprawie terapii na agorafobię, pewnie miejsce się zwolniło, ale jak dziś oddzwoniłem to cisza, nikt nic nie wie - prawdopodobnie wzięli kogoś zamiast mnie, bo miałem wyłączony telefon, spałem akurat. Czyli kolejne miesiące czekania, pewnie znowu trafią jak mam wyłączony telefon...
Odnoszę wrażenie, że cholina mnie nakręca i to nie bardzo pozytywnie, tzn energia, działanie, w końcu dziś zrobiłem porządek z tymi ścianami, całe pokryłem siarczanem miedzi, wymyłem, pokój śmierdzi jak szpital po środkach na dezynfekcję, których użyłem, no to jest chyba oznaka jakiejś większej energii, robienie rzeczy odkładanych od dość dawna. Ale równocześnie pojawiają się stany lękowe i to dość mocne. Cholina niby powinna działać odwrotnie, ale czort wie, jak to jest.
Muszę się mocno przykładać do oleju z wiesiołka / ogórecznika. Te badania, gdzie osoby z parkinsonem miały obniżony poziom dały mi do myślenia. Choroba dotyka jakoś 2% populacji i akurat osoby z moim zapaleniem skóry głowy są w mocnej grupie ryzyka. Bardzo wysokiego ryzyka.



