08-17-2024, 12:29 AM
W końcu kupiłem ten zestaw na reminalizację zębów od Tempera, nakładki plus żel, do tego pasta. Jak się zregeneruje, pomyślę o wybielaniu.
Ciężko powiedzieć, czy po cholinie jest poprawa. Jakby trochę było, ale nawet jeśli, to niewielka zmiana.
Ziom, któremu poleciłem cysteinę, opisał, jakie cuda zrobiła z jego mózgiem. Bardzo duża i bardzo silna poprawa, jeśli idzie o objawy adhd i ogólnej zadymy w głowie, do tego efekty zdrowotne, samopoczucie... no w ogóle kosmos. Na ile to prawda, a na ile mi chciał sprawić przyjemność, nie wiem. Szkoda, że na mnie to tak nie działa.
Cały czas mam lekko podniesione tętno i ogólnie jakoś taki czuję się przemęczony, tylko że nie ma tu za bardzo powodu, bo nie przemęczam się niczym. Jakby organizm nie potrafił się wyluzować i odpocząć. Kiedyś oceniałem stopień wypoczęcia organizmu testem ortostatycznym, pomiar tętna leżąc, do całkowitego wyluzowania, po 5 minutach wstawałem i patrzyłem, jak mocno skoczy i jak szybko spadnie. Bardzo dobry test, po pozwala dość dokładnie ocenić, czy organizm jest przemęczony. Dzięki temu mogłem sobie ładnie regulować treningi biegowe. Teraz nie mam pulsometru, żeby to ocenić, ale podejrzewam, że wynik byłby bardzo zły.
Jakby czegoś brakowało, co jest konieczne do zregenerowania się. Albo jakby występował jakiś czynnik, który to utrudnia, jakiś hormon za wysoko albo za nisko, może gdzieś stan zapalny. To już kilka miesięcy trwa.
Ciężko powiedzieć, czy po cholinie jest poprawa. Jakby trochę było, ale nawet jeśli, to niewielka zmiana.
Ziom, któremu poleciłem cysteinę, opisał, jakie cuda zrobiła z jego mózgiem. Bardzo duża i bardzo silna poprawa, jeśli idzie o objawy adhd i ogólnej zadymy w głowie, do tego efekty zdrowotne, samopoczucie... no w ogóle kosmos. Na ile to prawda, a na ile mi chciał sprawić przyjemność, nie wiem. Szkoda, że na mnie to tak nie działa.
Cały czas mam lekko podniesione tętno i ogólnie jakoś taki czuję się przemęczony, tylko że nie ma tu za bardzo powodu, bo nie przemęczam się niczym. Jakby organizm nie potrafił się wyluzować i odpocząć. Kiedyś oceniałem stopień wypoczęcia organizmu testem ortostatycznym, pomiar tętna leżąc, do całkowitego wyluzowania, po 5 minutach wstawałem i patrzyłem, jak mocno skoczy i jak szybko spadnie. Bardzo dobry test, po pozwala dość dokładnie ocenić, czy organizm jest przemęczony. Dzięki temu mogłem sobie ładnie regulować treningi biegowe. Teraz nie mam pulsometru, żeby to ocenić, ale podejrzewam, że wynik byłby bardzo zły.
Jakby czegoś brakowało, co jest konieczne do zregenerowania się. Albo jakby występował jakiś czynnik, który to utrudnia, jakiś hormon za wysoko albo za nisko, może gdzieś stan zapalny. To już kilka miesięcy trwa.



