08-11-2024, 05:41 PM
Wziąłem dziś piracetam, pierwszy raz od dawna i dużo, dużo lepiej się czuję, jeśli chodzi o ogólny poziom energii, także fizycznej, co mocno dało się odczuć na grzybach. I tu wraca hipoteza przywspółczulnego układu nerwowego i choliny, która jest niezbędna do produkcji acetylocholiny, która z kolei jest podstawą przywspółczulnego. W obu przypadkach mocnej poprawy samopoczucia i pojawienia się obłączków brałem duże dawki choliny, do tego substancje wspomagające jej wykorzystanie. Samą cholinę potem testowałem i niewiele to dawało. Ale to może być tak, że po prostu rozmnażają się w jelitach bakterie, które cholinę zeżrą zanim zdąży się cokolwiek wchłonąć.



