07-27-2024, 07:28 AM
Dzięki, przepraszam za pisownię ??
Rozumiem, wizytę mam za tydzień zobaczymy co powie. Przeczytałem co napisałeś, poczytałem Twoje opracowania i trochę forum, myśle ze jednak nie musi to być aktywne zakażenie. Pare rzeczy mi się nie zgadza, pewnie gdyby to była borelioza to non stop miałbym te dolegliwości sercowe, a tu one są naprawdę randomowe. Zastanawiam się czy to nie jest dalej jakiś stan po infekcyjny który się utrzymuje bo przed szpitalem miałem w holter 180 skurczy komorowych na dobę teraz mam 1500. Nie są one odczuwalne, nie wiem czy to w ogóle ma znaczenie, chciałbym pozbyć się tych ataków podniesionego pulsu (ktote są podobne przy atakach paniki u innych ludzi) ale mam wrażenie ze czuje się tez gorzej pp wysiłku. Chociaż nie zawsze. Holter przy wysiłku nic nie pokazał jakiegoś nie pokojacego. Kardiologowie, każdy mówi co innego, jeden ze to może być po infekcyjne , drugi ze już za dużo czasu minęło i problem nie leży w sercu. We wtorek mam wizytę, dziękuje ze odpisałes i poświęciłeś czas na mnie.
Rozumiem, wizytę mam za tydzień zobaczymy co powie. Przeczytałem co napisałeś, poczytałem Twoje opracowania i trochę forum, myśle ze jednak nie musi to być aktywne zakażenie. Pare rzeczy mi się nie zgadza, pewnie gdyby to była borelioza to non stop miałbym te dolegliwości sercowe, a tu one są naprawdę randomowe. Zastanawiam się czy to nie jest dalej jakiś stan po infekcyjny który się utrzymuje bo przed szpitalem miałem w holter 180 skurczy komorowych na dobę teraz mam 1500. Nie są one odczuwalne, nie wiem czy to w ogóle ma znaczenie, chciałbym pozbyć się tych ataków podniesionego pulsu (ktote są podobne przy atakach paniki u innych ludzi) ale mam wrażenie ze czuje się tez gorzej pp wysiłku. Chociaż nie zawsze. Holter przy wysiłku nic nie pokazał jakiegoś nie pokojacego. Kardiologowie, każdy mówi co innego, jeden ze to może być po infekcyjne , drugi ze już za dużo czasu minęło i problem nie leży w sercu. We wtorek mam wizytę, dziękuje ze odpisałes i poświęciłeś czas na mnie.



