07-26-2024, 07:53 PM
Czyli w dawnym Biskupinie byłbyś medykiem, a ja kowalem, stolarzem, czy innym klepaczem garnków. I każdy byłby zadowolony. Taki podział ról miał wtedy dużo sensu.
Być może faktycznie mam coś takiego w genach, lubię być dostarczycielem zasobów. Czas pokaże, czy utrzymam tak duże tempo pracy. Zmęczenie fizyczne powoli daje o sobie znać i pewnie za jakiś czas zrobię przerwę. Lepiej zarabiać dużo w jednej konkretnej pracy, niż robić 15 godzin na dobę w kilku, no ale dopóki tak nie jest, to nie wybrzydzam.
Być może faktycznie mam coś takiego w genach, lubię być dostarczycielem zasobów. Czas pokaże, czy utrzymam tak duże tempo pracy. Zmęczenie fizyczne powoli daje o sobie znać i pewnie za jakiś czas zrobię przerwę. Lepiej zarabiać dużo w jednej konkretnej pracy, niż robić 15 godzin na dobę w kilku, no ale dopóki tak nie jest, to nie wybrzydzam.



