This forum uses cookies
This forum makes use of cookies to store your login information if you are registered, and your last visit if you are not. Cookies are small text documents stored on your computer; the cookies set by this forum can only be used on this website and pose no security risk. Cookies on this forum also track the specific topics you have read and when you last read them. Please confirm whether you accept or reject these cookies being set.

A cookie will be stored in your browser regardless of choice to prevent you being asked this question again. You will be able to change your cookie settings at any time using the link in the footer.

Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Skrajna nieporadność życiowa i fobia społeczna - co robić?
Rozumiem, że moje podejście może imponować i jest mi miło, ale to też nie jest tak, że duży wysiłek nie powoduje długu energetycznego. Nie o wszystkim piszę, a bywam często mocno zmęczony, a gdy budzę się rano, to zaraz z odzyskaniem świadomości uderza mnie fala stresu, że znów do kieratu. I przeklinam cały poranek konieczność pójścia do pracy. No ale idę.

Teraz piszę tego posta i muszę ominąć większość rzeczy, które chciałbym powiedzieć, bo zaraz padnę. Więc tylko krótko.

Fakt, że z matką relacja mi się zmieniła i staram się trzymać dystans, ale całkowicie kontaktu nie odrzuciłem. Pomagam jej, w tym także finansowo i właśnie ta możliwość pomocy daje mi też satysfakcję. Minionej nocy pracowałem w Maku do 7 rano, bo była dostawa, potem zaraz jechałem na dworzec odebrać mamę, którą zaprowadziłem do szpitala na wizytę kwalifikacyjną do zaćmy. Wszystkie sprawy związane z leczeniem załatwiam ja. Wziąłem wolne w pracy, ale na popołudniówkę już poszedłem normalnie. Miałem iść znów na Maka na nockę, ale poprosiłem o zmianę pracownika, bo nie dałbym rady drugą noc z rzędu nie spać.

Więc to działanie wyciąga ze mnie energię, a nie ukrywam, że wcześniej radziłem sobie niewielkimi dawkami stymulantów. Wtedy faktycznie można uczyć się i pracować 24/7, ale w dłuższej perspektywie to niszczy.

Moja matka świadomie źle mi nie życzy, ale nieświadomie chciałaby, żebym nigdy nikogo nie poznał, nie ożenił się i nie wyprowadził daleko, bo wtedy stałaby się tą drugą, odsuniętą ode mnie i byłaby po prostu zazdrosna. I musiałem nauczyć się nie zważać na takie teksty.

Reszta później, bo właśnie zaraz padnę.
Odpowiedz


Wiadomości w tym wątku
RE: Skrajna nieporadność życiowa i fobia społeczna - co robić? - przez Temper - 07-24-2024, 09:54 PM

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości