07-22-2024, 11:34 PM
No ale rozejrzyj się wokół, ile osób tak robi? Człowiek potrzebuje nagrody już, teraz, a nie że za 40 lat będzie coś tam miał.
To po prostu tak nie działa, weź 1000 osób w takiej sytuacji jak Twoja i może z tego 1000 dosłownie jedna osoba zacznie wydawać tak dużo "energii" na różne działania, mające poprawić sytuację za x lat. Reszta się nie ruszy, jeśli nie będzie dostawać nagród regularnie. Taką nagrodą może być rodzina, gdzie często widzisz, jak dziecko cieszy się z czegoś, co mu kupisz, może być wspólne z żoną odkładanie kasy na nowy dom, gdy też co kilka dni dostajesz jakąś tam psychologiczną nagrodę za swoje starania, nawet w postaci rozmowy z ukochaną.
To zjawiska bardzo dobrze opisane w psychologii i są takim ABC wszelkich terapii. Jesteś bardzo, bardzo rzadkim wyjątkiem.
To po prostu tak nie działa, weź 1000 osób w takiej sytuacji jak Twoja i może z tego 1000 dosłownie jedna osoba zacznie wydawać tak dużo "energii" na różne działania, mające poprawić sytuację za x lat. Reszta się nie ruszy, jeśli nie będzie dostawać nagród regularnie. Taką nagrodą może być rodzina, gdzie często widzisz, jak dziecko cieszy się z czegoś, co mu kupisz, może być wspólne z żoną odkładanie kasy na nowy dom, gdy też co kilka dni dostajesz jakąś tam psychologiczną nagrodę za swoje starania, nawet w postaci rozmowy z ukochaną.
To zjawiska bardzo dobrze opisane w psychologii i są takim ABC wszelkich terapii. Jesteś bardzo, bardzo rzadkim wyjątkiem.



