This forum uses cookies
This forum makes use of cookies to store your login information if you are registered, and your last visit if you are not. Cookies are small text documents stored on your computer; the cookies set by this forum can only be used on this website and pose no security risk. Cookies on this forum also track the specific topics you have read and when you last read them. Please confirm whether you accept or reject these cookies being set.

A cookie will be stored in your browser regardless of choice to prevent you being asked this question again. You will be able to change your cookie settings at any time using the link in the footer.

Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Skrajna nieporadność życiowa i fobia społeczna - co robić?
Motywacją i nagrodą są pieniądze co miesiąc na koncie. Widziałem już wcześniej w przypadku moich wyjazdów zagranicznych, szczególnie tych do pracy w rolnictwie, że mogę pracować przez dwa miesiące po 12 godzin dziennie przez 7 dni w tygodniu, jeśli co miesiąc widzę na koncie satysfakcjonujący mnie przelew. A za taką pracę wpadało nawet 3,5k EUR.

W Polsce wychodziło mi to o wiele gorzej, powroty i mieszkanie z mamą z jednej strony były bardzo wygodne, ale z drugiej uświadamiały, jak bardzo jestem do tyłu w porównaniu do rówieśników, którzy pożenili się, pobudowali lub kupili mieszkania, mają dzieci, samochody, własne firmy lub kariery. Zagranicą tego poczucia wstydu nie czułem, bo nie miałem czasu o tym rozmyślać.

Wypracowanie dobrej kasy w Polsce czy przebranżowienie się wyglądało jak misja niemożliwa. Znalezienie partnerki czy zostanie ojcem było czymś, na co jest już za późno. To powodowało pętlę myślową "nic nie osiągnąłem, więc nie mogę się na niczym innym skupić, a nic nie osiągam właśnie dlatego, bo nie mogę się skupić i wpadam w rozpacz". Nawet CV nie mogłem przygotować, bo wyszukiwałem co chwilę coraz to nowsze wzory, zmieniałem koncepcje, a ostatecznie dopadała mnie czarna rozpacz, jak źle wygląda moja praca zawodowa i jak dużo muszę kłamać. I przekładałem to na później.

Udało się to uspokoić, przygotować proste CV w Wordzie, znaleźć pierwszą pracę i zacząć uczyć jednej rzeczy. Po pierwszych przelewach pensji i oswojeniu z pracą poczułem się na tyle pewnie, że ostrożnie dorzuciłem kolejną. I dalej już poszło. Obecnie, żeby wyciągnąć ponad 10k zł, pracuję w 4 miejscach i to w prostych zajęciach. Jedynie jedno jest nieco związane z IT, którego się uczyłem niedawno. Przelewy mnie jarają i zacząłem dzięki temu myśleć, że może nie jest jeszcze za późno, żeby się czegoś finansowo dorobić i zabezpieczyć przyszłość. Bycie spokojnym pozwala też łatwiej poznawać nowych ludzi. A to indukuje myśl, że może jednak będę miał kiedyś własną rodzinę.

Widzę, że dobrze na mnie działa bycie ciągle zajętym i poza domem od rana do wieczora. Myślę, że większość by to odczuła dobrze. Nie ma czasu rozmyślać o problemach, tworzyć alternatywnych wersji przeszłości i przewidywań przyszłości, scrollować internet bezcelowo. Kiedyś wystarczył mi jeden przygnębiający post albo jakiś bait na Wykopie, żeby poczuć, że nie ma dla mnie nadziei. Teraz czytam inne źródła i omijam rzeczy obniżające nastrój. Nawet horrorów czy brutalnych filmów już nie oglądam, bo to źle na mnie wpływa.

Do tego dochodzi też synergia suplementów, diety, ruchu, psychodelików i stymulantów. Z tych ostatnich już rezygnuję, kratom też skończyłem i więcej nie zamawiam. Trudno powiedzieć, co z tego zadziałało lepiej, a co wcale, więc traktuję to jako całość.

Myślę, że pieniądze to mogłaby być motywacja dla wielu osób. Jeśli z jednej pracy nie zarobię 10k zł, to może z dwóch prac się uda? Albo z trzeciej weekendowej? A mając kasę mogę sobie pozwolić na więcej plus na marzenia, co daje dalszą siłę napędową. Wiadomo, że nie da się robić tyle wszystkiego cały czas, ale jako etap pośredni, mój mózg akceptuje takie szybkie tempo. Grunt to mieć cele, ale proste, w miarę krótkoterminowe w realizacji. Jakoś to potem idzie.
Odpowiedz


Wiadomości w tym wątku
RE: Skrajna nieporadność życiowa i fobia społeczna - co robić? - przez Temper - 07-21-2024, 11:11 PM

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości