07-15-2024, 08:00 PM
U mnie to kiedyś było w ogóle poza kontrolą, jadałem po dwie tabliczki gorzkiej czekolady (70%) dziennie, albo nawet 400-500 gram mlecznej różnego rodzaju, zazwyczaj z orzechami. Nie słyszałem nigdy, żeby ktoś inny potrafił takie ilości konsumować - i jak można się spodziewać, wiązało się to z wieloma nieprzyjemnymi skutkami(Chociaż co jeszcze ciekawsze, nigdy nie przytyłem).
Później ograniczyłem do 1 tabliczki 70%, a w końcu - przez ostanie 2 miesiące, do 50 gram czekolady 85%. Teraz pewnie wrócę do tego, bo to moja ostatnia mała słabość - ale zawsze się czuję dużo lepiej gdy zrobię przerwę raz na jakiś czas. Ludzie robią przerwę od kawy i kofeiny na podobnej zasadzie.
Później ograniczyłem do 1 tabliczki 70%, a w końcu - przez ostanie 2 miesiące, do 50 gram czekolady 85%. Teraz pewnie wrócę do tego, bo to moja ostatnia mała słabość - ale zawsze się czuję dużo lepiej gdy zrobię przerwę raz na jakiś czas. Ludzie robią przerwę od kawy i kofeiny na podobnej zasadzie.



