07-08-2024, 09:39 PM
"Badanie jodurii w dobowej zbiórce moczu nie jest wiarygodnym badaniem na zawartość jodu w naszym organizmie!
WHO opracowała wiele metod oceny statusu jodowego w populacji - za najbardziej przydatny do określenia spożycia jodu w diecie określono badanie jodu w dobowej zbiórce moczu, gdyż nawet do 90% spożytego jodu jest wydalane przez nerki w ciągu 24-48 godzin od jego spożycia.
W próbkach moczu zebranych m.in. ze ścieków określa się medianę stężenia jodu - za odpowiedni status jodowy w populacji określa się medianę wynoszącą od 100 do 200ug/l u dzieci w wieku szkolnym i dorosłych, a wartości >300ug/l wskazują na nadmierne spożycie jodu.
? Dlaczego nie wykorzystujemy jodurii w dobowej zbiórce moczu do oceny zawartości jodu w organizmie u pojedynczego pacjenta?
Przede wszystkim dlatego, że nasza dieta cechuje się zmiennością spożycia jodu. Zgodnie z wynikami badania Konig et al. z 2011 r., dopiero 10 dobowych zbiórek moczu z powtarzalnymi wynikami umożliwia rzeczowe stwierdzenie, że wynik uzyskany w moczu jest tym właściwie określającym zasobność naszego organizmu w jod - jest to bardzo kosztowne, czasochłonne i zwyczajnie niepraktyczne postępowanie.
? Jak zatem możemy realnie oceniać zawartość jodu w naszych organizmie?
Istnieje kilka metod umożliwiających pośrednią ocenę zawartości jodu w organizmie - jedną z najistotniejszych jest oznaczenie tyreoglobuliny, której stężenie jest niskie przy odpowiednim spożyciu jodu, ale wzrasta w stanach niedoboru lub nadmiaru jodu. Powiększenie tarczycy może być też objawem niedoboru, ale też (i to zdecydowanie częściej) nadmiaru jodu (przy czym czułość tego parametru nie jest zbyt duża).
‼️ Ważne!
Zbiorcza analiza danych (pochodząca zarówno z oceny jodurii w dobowej zbiórce moczu, jak i stężenia tyreoglobuliny, średnich objętości tarczycy i wartości TSH u noworodków, czyli kolejnego z badanych parametrów do oceny populacyjnej) pozwala na wysunięcie słusznego merytorycznie wniosku, że w Polsce nie musimy się obawiać niedoboru jodu.
Nie dajcie się zwieść osobom zalecającym badanie jodurii w moczu - to badanie nie wnosi nic do naszego postępowania diagnostyczno-terapeutycznego!
Pozdrawiam,
dr Szymon Suwała"
https://www.facebook.com/suwala.lekarz/p...kBUM6mGpSl
WHO opracowała wiele metod oceny statusu jodowego w populacji - za najbardziej przydatny do określenia spożycia jodu w diecie określono badanie jodu w dobowej zbiórce moczu, gdyż nawet do 90% spożytego jodu jest wydalane przez nerki w ciągu 24-48 godzin od jego spożycia.
W próbkach moczu zebranych m.in. ze ścieków określa się medianę stężenia jodu - za odpowiedni status jodowy w populacji określa się medianę wynoszącą od 100 do 200ug/l u dzieci w wieku szkolnym i dorosłych, a wartości >300ug/l wskazują na nadmierne spożycie jodu.
? Dlaczego nie wykorzystujemy jodurii w dobowej zbiórce moczu do oceny zawartości jodu w organizmie u pojedynczego pacjenta?
Przede wszystkim dlatego, że nasza dieta cechuje się zmiennością spożycia jodu. Zgodnie z wynikami badania Konig et al. z 2011 r., dopiero 10 dobowych zbiórek moczu z powtarzalnymi wynikami umożliwia rzeczowe stwierdzenie, że wynik uzyskany w moczu jest tym właściwie określającym zasobność naszego organizmu w jod - jest to bardzo kosztowne, czasochłonne i zwyczajnie niepraktyczne postępowanie.
? Jak zatem możemy realnie oceniać zawartość jodu w naszych organizmie?
Istnieje kilka metod umożliwiających pośrednią ocenę zawartości jodu w organizmie - jedną z najistotniejszych jest oznaczenie tyreoglobuliny, której stężenie jest niskie przy odpowiednim spożyciu jodu, ale wzrasta w stanach niedoboru lub nadmiaru jodu. Powiększenie tarczycy może być też objawem niedoboru, ale też (i to zdecydowanie częściej) nadmiaru jodu (przy czym czułość tego parametru nie jest zbyt duża).
‼️ Ważne!
Zbiorcza analiza danych (pochodząca zarówno z oceny jodurii w dobowej zbiórce moczu, jak i stężenia tyreoglobuliny, średnich objętości tarczycy i wartości TSH u noworodków, czyli kolejnego z badanych parametrów do oceny populacyjnej) pozwala na wysunięcie słusznego merytorycznie wniosku, że w Polsce nie musimy się obawiać niedoboru jodu.
Nie dajcie się zwieść osobom zalecającym badanie jodurii w moczu - to badanie nie wnosi nic do naszego postępowania diagnostyczno-terapeutycznego!
Pozdrawiam,
dr Szymon Suwała"
https://www.facebook.com/suwala.lekarz/p...kBUM6mGpSl




