06-21-2024, 11:06 AM
Może przydałaby Ci się opaska sportowa albo smartwatch do monitorowania snu. Widziałem takie, które rejestrują poszczególne fazy snu, saturację krwi, czas chrapania i bezdech. Wiedziałbyś wtedy, co się faktycznie dzieje podczas spania.
A z innej beczki - czytałem ostatnio o nagalazie. Zwiększona ilość tego enzymu w organizmie może wskazywać na obecność nowotwór i to ponoć nawet wtedy, gdy żadne inne metody jeszcze nic nie wykrywają. Czyli mogłoby to być najlepsze badanie diagnostyczne.
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29332325/
Temat jest powiązany z GcMAF, którym się ostatnio interesuję, ale sporo szurstwa wokół tego narosło, więc przeglądając kolejne teksty zastanawiam się, czy warto badać poziom nagalazy co jakiś czas, czy to strata pieniędzy.
W Polsce jedynym miejscem, w którym można zlecić takie badanie jest ALAB. Kosztuje to zawrotne 700 zł, czasem z kodami rabatowym można zjechać o stówkę lub więcej. Próbka jest wysyłana do Niemiec, bo u nas nikt tego testuje. Czeka się 2-3 tygodnie na wynik.
Gdyby to kosztowało stówkę, to bym sobie zrobił z ciekawości, ale przy wyższych kwotach cebula się włącza.
A z innej beczki - czytałem ostatnio o nagalazie. Zwiększona ilość tego enzymu w organizmie może wskazywać na obecność nowotwór i to ponoć nawet wtedy, gdy żadne inne metody jeszcze nic nie wykrywają. Czyli mogłoby to być najlepsze badanie diagnostyczne.
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29332325/
Temat jest powiązany z GcMAF, którym się ostatnio interesuję, ale sporo szurstwa wokół tego narosło, więc przeglądając kolejne teksty zastanawiam się, czy warto badać poziom nagalazy co jakiś czas, czy to strata pieniędzy.
W Polsce jedynym miejscem, w którym można zlecić takie badanie jest ALAB. Kosztuje to zawrotne 700 zł, czasem z kodami rabatowym można zjechać o stówkę lub więcej. Próbka jest wysyłana do Niemiec, bo u nas nikt tego testuje. Czeka się 2-3 tygodnie na wynik.
Gdyby to kosztowało stówkę, to bym sobie zrobił z ciekawości, ale przy wyższych kwotach cebula się włącza.



