06-19-2024, 08:23 PM
(06-18-2024, 08:04 PM)tomakin napisał(a): Może nigdy nie naprawię tego, co się zepsuło, przez co pojawił się objaw Terry'ego, więc warto spróbować ułożyć sobie łeb równolegle do szukania przyczyny problemów czysto fizycznych.
U mnie jest o tyle prosto, że mam dowód na chorobę fizyczną i objawy na tyle wyraźne, że bez problemu będę w stanie powiedzieć, gdy się wyleczę (o ile to kiedykolwiek nastąpi). A równolegle robię rzeczy typu właśnie relaksacja czy te ostatnio podróże autobusem, by pozbyć się agorafobii.
Ja też nie mam obłączków i mam Terry'ego, więc jesteśmy w tej samej grupie, tylko, że ja jako tako fizycznie miewałem się doskonale. Zresztą jak zakładałeś ten wątek to się śmiałem i Ci pisałem, że może to ludzie bez obłączków są zdrowi, a ci z nimi są niezdrowi. Bo ja ich nie miałem a wydawało mi się, że jestem okazem zdrowia, a moja partnerka je ma i miała wtedy, a na okrągło nawija o tym jak się źle czuje.
Mam podobnie jak Ty problemy ze skórą, mam coś w rodzaju łuszczycy na twarzy i na głowie. Raz jest, raz nie ma.
Myślałem, że to przez alkohol, ale teraz nie piję, więc odrzucam ten powód, a problemy dalej są.
Może mamy podobny problem, tyle, że ja sporo ćwiczę, bo koło 2 godzin dziennie, oraz odżywiam się w miarę zdrowo, plus bardzo regularnie suple. To może być moja przewaga nad Tobą, ale... z drugiej strony mam 56 lat, czyli trochę więcej niż Ty.



