06-07-2024, 03:19 PM
No, w końcu ciekawe badanie wrzuciłeś.
U mnie mała sensacja, olej wiesiołkowy (chyba on, bo co innego) zadziałał na skórę głowy. Wcześniej nie działał za bardzo, pomimo tego, że wszystkie możliwe badania kliniczne wskazywały na niego jako na przyczynę. To by oznaczało dwie rzeczy, pierwsza to to, że mam niedobór i uzupełnienie go poprawi ogólny stan zdrowia, druga - coś się zmieniło, co sprawiło, że ten olej działa jak trzeba, chociaż wcześniej nie bardzo to robił. Może miedź, może magnez. Miedź to największa zmiana ostatnio, magnez z kolei najmocniej jest powiązany z działaniem tych kwasów tłuszczowych. Miedź jest wskazywana raczej jako coś, co ma odwrotne działanie, blokujące kwas gamma linolenowy, czy raczej jego syntezę w wątrobie:
https://www.sciencedirect.com/science/ar...2781901120
Ale może dalej, na poziomie komórki to idzie inaczej, może tam miedź jest niezbędna do jego metabolizmu, chociaż blokuje jego powstawanie? Olej wiesiołkowy dostarcza gotowy produkt, więc wytwarzanie nie będzie potrzebne.
Kolejna sprawa, znowu na kilka dni trzeba zrobić przerwę w miedzi, a zacząć pompować przeciwutleniacze, bo znowu są objawy jakby zwiększonego stresu oksydacyjnego, zbyt duże dawki miedzi mają taki skutek uboczny, mocno podnoszą poziom wolnych rodników.
Karnityna raczej nic nie wniesie nowego, trzeba pomału myśleć nad naltreksonem. Ale to na spokojnie trzeba.
U mnie mała sensacja, olej wiesiołkowy (chyba on, bo co innego) zadziałał na skórę głowy. Wcześniej nie działał za bardzo, pomimo tego, że wszystkie możliwe badania kliniczne wskazywały na niego jako na przyczynę. To by oznaczało dwie rzeczy, pierwsza to to, że mam niedobór i uzupełnienie go poprawi ogólny stan zdrowia, druga - coś się zmieniło, co sprawiło, że ten olej działa jak trzeba, chociaż wcześniej nie bardzo to robił. Może miedź, może magnez. Miedź to największa zmiana ostatnio, magnez z kolei najmocniej jest powiązany z działaniem tych kwasów tłuszczowych. Miedź jest wskazywana raczej jako coś, co ma odwrotne działanie, blokujące kwas gamma linolenowy, czy raczej jego syntezę w wątrobie:
https://www.sciencedirect.com/science/ar...2781901120
Ale może dalej, na poziomie komórki to idzie inaczej, może tam miedź jest niezbędna do jego metabolizmu, chociaż blokuje jego powstawanie? Olej wiesiołkowy dostarcza gotowy produkt, więc wytwarzanie nie będzie potrzebne.
Kolejna sprawa, znowu na kilka dni trzeba zrobić przerwę w miedzi, a zacząć pompować przeciwutleniacze, bo znowu są objawy jakby zwiększonego stresu oksydacyjnego, zbyt duże dawki miedzi mają taki skutek uboczny, mocno podnoszą poziom wolnych rodników.
Karnityna raczej nic nie wniesie nowego, trzeba pomału myśleć nad naltreksonem. Ale to na spokojnie trzeba.



