05-30-2024, 01:38 AM
Chyba pierwszy raz w życiu zakwasy na czwórkach od biegania. Chyba dobry sygnał, znaczy, że codzienne rozciąganie się (robię to już kilka lat) mogło przynieść efekty, pracują te mięśnie, które mają pracować. Zawsze miałem problem z dwójkami, które za mocno były obciążone, może w końcu się to jakoś wyprostowało.
Liczyłem, że miłorząb szybko zmieni wygląd objawu Terry'ego. z uwagi na jego silne i szybkie działanie poprawiające krążenie, no ale nic się nie zmienia. Zastanawiam się, czy zrobić te 3 miesiące terapii wysokimi dawkami. Czy jest szansa, że to będzie miało jakiś TRWAŁY efekt? Poprawi krążenie i już będzie lepsze?
Albo po prostu czy jest szansa, że zadziała jak lek przeciwlękowy, sprawiając, że będę miał dużo lepsze efekty tego mojego "treningu" jeżdżenia autobusami?
Liczyłem, że miłorząb szybko zmieni wygląd objawu Terry'ego. z uwagi na jego silne i szybkie działanie poprawiające krążenie, no ale nic się nie zmienia. Zastanawiam się, czy zrobić te 3 miesiące terapii wysokimi dawkami. Czy jest szansa, że to będzie miało jakiś TRWAŁY efekt? Poprawi krążenie i już będzie lepsze?
Albo po prostu czy jest szansa, że zadziała jak lek przeciwlękowy, sprawiając, że będę miał dużo lepsze efekty tego mojego "treningu" jeżdżenia autobusami?



