05-25-2024, 02:25 AM
Zastanawia mnie poprawa snu, pomimo brania magnezu w dużych dawkach. Czy to nie jest przypadkiem efekt... hydroksyzyny? Nie biorę, a jak brałem to były tego raptem ze 3 tabletki podzielone na porcje, ale takie uderzenie w gospodarkę histaminą w mózgu może wymusić aktywację jakiegoś mechanizmu samoregulacji.
Mam wykupiony bloker histaminy receptorów odpowiedzialnych za rozszerzenie naczynek krwionośnych, ale to na potem zostawiam.
Albo berberyna, ona miała cuda zdzialać, w tym wyregulować florę jelitową. A, co do cudów, ruskolina nie wyłączyła objawu Terry'ego, ona zawiera jakąś substancję która konkretnie działa na produkcję tlenków azotu.
No tak czy tak, jest dużo lepiej niż było, coś zrobiłem, co ten sen naprawiło.
Mam wykupiony bloker histaminy receptorów odpowiedzialnych za rozszerzenie naczynek krwionośnych, ale to na potem zostawiam.
Albo berberyna, ona miała cuda zdzialać, w tym wyregulować florę jelitową. A, co do cudów, ruskolina nie wyłączyła objawu Terry'ego, ona zawiera jakąś substancję która konkretnie działa na produkcję tlenków azotu.
No tak czy tak, jest dużo lepiej niż było, coś zrobiłem, co ten sen naprawiło.



