05-08-2024, 09:51 AM
Tak jeszcze myślę... nasilenie objawu zgrało się z nasileniem zapalenia skóry głowy. Szkoda, że tego nie śledziłem, czy jedno z drugim się pokrywa w czasie. Ale jeśli się pokrywa, to są tu dwie możliwości
1. podobno tlenki azotu są wytwarzane w naczyniach podskórnych pod wpływem bakterii, np płyn do płukania ust, ten dentystyczny, wybija bakterie, w efekcie zmienia się stężenie tlenków w całym krwiobiegu. Może zapalenie skóry głowy prowokuje wydzielanie?
2. tlenki są wytwarzane w układzie pokarmowym, a zapalenie skóry głowy jest sygnałem albo obniżenia odporności ogólnej, albo rozregulowania na poziomie np równowagi kwasów tłuszczowych, tak czy tak oznacza, że również w jelitach są stany zapalne.
I może jednak warto uśmiechnąć się do oleju sezamowego. W 2023, gdy znikł objaw, piłem go bardzo dużo, nawet zwróciłem na to uwagę, że tuż przed jego zanikiem zacząłem pić olej. Nałożony na głowę, błyskawicznie leczy te stany zapalne.
Stawiam na to, że źródło problemów jest jednak w jelitach. Jeśli zadziałał wtedy olej (strasznie dużo tych jeśli), to znowu jest pytanie, czy to jego działanie przeciwgrzybicze, czy może chodzi o wysycenie komórek odpowiednimi kwasami tłuszczowymi?
Może to aż tak proste, może w jelitach mam taką samą sytuację, jak na głowie?
1. podobno tlenki azotu są wytwarzane w naczyniach podskórnych pod wpływem bakterii, np płyn do płukania ust, ten dentystyczny, wybija bakterie, w efekcie zmienia się stężenie tlenków w całym krwiobiegu. Może zapalenie skóry głowy prowokuje wydzielanie?
2. tlenki są wytwarzane w układzie pokarmowym, a zapalenie skóry głowy jest sygnałem albo obniżenia odporności ogólnej, albo rozregulowania na poziomie np równowagi kwasów tłuszczowych, tak czy tak oznacza, że również w jelitach są stany zapalne.
I może jednak warto uśmiechnąć się do oleju sezamowego. W 2023, gdy znikł objaw, piłem go bardzo dużo, nawet zwróciłem na to uwagę, że tuż przed jego zanikiem zacząłem pić olej. Nałożony na głowę, błyskawicznie leczy te stany zapalne.
Stawiam na to, że źródło problemów jest jednak w jelitach. Jeśli zadziałał wtedy olej (strasznie dużo tych jeśli), to znowu jest pytanie, czy to jego działanie przeciwgrzybicze, czy może chodzi o wysycenie komórek odpowiednimi kwasami tłuszczowymi?
Może to aż tak proste, może w jelitach mam taką samą sytuację, jak na głowie?



