05-05-2024, 10:35 PM
Ta ławeczka co kupiłem to najlepsza inwestycja. Okazuje się, że można izolować najszerszy pleców. Coś jak wiosłowanie hantlem, ale ręka jest prosta w łokciu. Miałem z tym problemy, robiły mi się skurcze w trójgłowym, nie czułem pracy pleców, okazało się, że jak się oprze na skośnej ławeczce wszystko jest OK, po prostu brakowało stabilizacji.
Z plecami mam problem, biceps zrobił się o wiele za silny w stosunku do nich, w efekcie przy jakimkolwiek ćwiczeniu na plecy on wykonuje większość pracy, czy przy wiosłowaniu, czy przy podciąganiu się na drążku. Zobaczymy jutro, czy będą na nim zakwasy po tym, co dziś robiłem, czy coś to dało.
Myślę o siarczanie magnezu na wagę, 10 zł kosztuje kilogram, to starczy na dłuuuuugo. Żeby spróbować tej metody z płukaniem gardła, bez przełykania. Tylko tutaj można się przejechać, stężenie we krwi wywala w kosmos po takim czymś, jak po kroplówce. Ale w przeciwieństwie do kroplówki, nie ma opcji by kontrolować, ile dostało się do krwi. Był już przypadek śmiertelny przedawkowania w ten sposób.
Z plecami mam problem, biceps zrobił się o wiele za silny w stosunku do nich, w efekcie przy jakimkolwiek ćwiczeniu na plecy on wykonuje większość pracy, czy przy wiosłowaniu, czy przy podciąganiu się na drążku. Zobaczymy jutro, czy będą na nim zakwasy po tym, co dziś robiłem, czy coś to dało.
Myślę o siarczanie magnezu na wagę, 10 zł kosztuje kilogram, to starczy na dłuuuuugo. Żeby spróbować tej metody z płukaniem gardła, bez przełykania. Tylko tutaj można się przejechać, stężenie we krwi wywala w kosmos po takim czymś, jak po kroplówce. Ale w przeciwieństwie do kroplówki, nie ma opcji by kontrolować, ile dostało się do krwi. Był już przypadek śmiertelny przedawkowania w ten sposób.



