zespół tachykardii ortostatycznej posturalnej - mnóstwo osób na forum tej przypadłości pisało, że obłączki znikły im jakiś czas po diagnozie tej choroby.
Może warto przyjrzeć się dysautonomii? Może aktywność keratynocytów jest regulowana przez autonomiczny układ nerwowy i jego zaburzenie sprawia, że zanikają / nadmiernie rosną?
Trochę wyzwanie które mnie przerasta, bo ten układ jest cholernie skomplikowany i to nie jest jedno zaburzenie, ale zbiór tysięcy dosłownie możliwości - porażenie pojedynczego nerwu gdzieś w organizmie, zaburzenie jednego hormonu, brak dopływu krwi w jedno konkretne miejsce...
Może warto przyjrzeć się dysautonomii? Może aktywność keratynocytów jest regulowana przez autonomiczny układ nerwowy i jego zaburzenie sprawia, że zanikają / nadmiernie rosną?
Trochę wyzwanie które mnie przerasta, bo ten układ jest cholernie skomplikowany i to nie jest jedno zaburzenie, ale zbiór tysięcy dosłownie możliwości - porażenie pojedynczego nerwu gdzieś w organizmie, zaburzenie jednego hormonu, brak dopływu krwi w jedno konkretne miejsce...



