05-02-2024, 12:28 AM
O ja pierdzielę, jakie wypracowanie ktoś napisał o paznokciach Terry'ego
https://www.linkedin.com/pulse/morpholog...x-girardin
aż nie wiem, na ile to jest bełkot, a na ile przebłysk geniuszu.
No ale nie dał odpowiedzi na najważniejsze pytanie: Jaki jest mechanizm tego objawu?
Co jest ciekawe, objaw potrafi zniknąć już w 2 miesiące po przeszczepie wątroby. To zbyt krótko, by zaszły jakieś wyraźne zmiany w np stężeniu kwasów tłuszczowych. Ale wystarczy, by zmniejszyło się ciśnienie w żyle wrotnej, a także by zmienił się skład flory jelitowej.
https://www.amjmed.com/article/S0002-934...1/fulltext
o kurde... no dobra, efekty zarąbiste, cofnęło zmiany związane z zaburzeniami układu krążenia, poprzez poprawę stanu błon śluzowych przewodu pokarmowego. Ale skutki uboczne tego specyfiku są naprawdę niewąskie.
Czytam teraz, że uwaga uwaga, viagra może być skuteczna w leczeniu zmian w układzie krążenia w marskości wątroby.
No nie wiem no... coś stało się w 2010, coś stało się w 2020. Jakiś czynnik, ale jaki?
W 2010 najbardziej "podejrzana" jest witamina C, bo wtedy żarłem jej naprawdę bardzo dużo. Zresztą wrócę do niej, jak zrobię porządek z miedzią.
Ale co w 2020? Czy mogła być jakaś kombinacja środków, które zadziałają podobnie jak, powiedzmy, witamina C?
Z rzeczy, których potem nie testowałem za bardzo, były to takie wynalazki jak
- HMB
- kwas D-asparaginowy (DAA)
No i ten DAA... brałem wtedy na poprawę pamięci i ogólnie funkcji poznawczych, ale czy on mógł mieć jakiś jeszcze wpływ na organizm? Nic kompletnie o nim nie ma w badaniach, jeśli chodzi o interesujące mnie rzeczy.
https://www.linkedin.com/pulse/morpholog...x-girardin
aż nie wiem, na ile to jest bełkot, a na ile przebłysk geniuszu.
No ale nie dał odpowiedzi na najważniejsze pytanie: Jaki jest mechanizm tego objawu?
Co jest ciekawe, objaw potrafi zniknąć już w 2 miesiące po przeszczepie wątroby. To zbyt krótko, by zaszły jakieś wyraźne zmiany w np stężeniu kwasów tłuszczowych. Ale wystarczy, by zmniejszyło się ciśnienie w żyle wrotnej, a także by zmienił się skład flory jelitowej.
https://www.amjmed.com/article/S0002-934...1/fulltext
o kurde... no dobra, efekty zarąbiste, cofnęło zmiany związane z zaburzeniami układu krążenia, poprzez poprawę stanu błon śluzowych przewodu pokarmowego. Ale skutki uboczne tego specyfiku są naprawdę niewąskie.
Czytam teraz, że uwaga uwaga, viagra może być skuteczna w leczeniu zmian w układzie krążenia w marskości wątroby.
No nie wiem no... coś stało się w 2010, coś stało się w 2020. Jakiś czynnik, ale jaki?
W 2010 najbardziej "podejrzana" jest witamina C, bo wtedy żarłem jej naprawdę bardzo dużo. Zresztą wrócę do niej, jak zrobię porządek z miedzią.
Ale co w 2020? Czy mogła być jakaś kombinacja środków, które zadziałają podobnie jak, powiedzmy, witamina C?
Z rzeczy, których potem nie testowałem za bardzo, były to takie wynalazki jak
- HMB
- kwas D-asparaginowy (DAA)
No i ten DAA... brałem wtedy na poprawę pamięci i ogólnie funkcji poznawczych, ale czy on mógł mieć jakiś jeszcze wpływ na organizm? Nic kompletnie o nim nie ma w badaniach, jeśli chodzi o interesujące mnie rzeczy.



