04-25-2024, 10:05 PM
A sprawdziłem, jakby w nerwicy lękowej histamina grała AŻ TAKĄ rolę, a także jakby to histamina odpowiadała za objaw Terry'ego, to osoby z marskością wątroby czy niewydolnością nerek miałyby bardzo silne stany lękowe. Ewentualnie objaw Terry'ego pojawiałby się regularnie u osób z zaburzeniami lękowymi.
Oczywiście nie jest wykluczone, że jest tu jakaś rola, ale na pewno nie jedyna i chyba już można z dużą dozą pewności powiedzieć, że nie największa.
No i oczywiście nie wyklucza to hipotezy, że u mnie histamina może odpowiadać za dużą część problemów, bo objaw Terry'ego jest u mnie bardzo słabo widoczny, w porównaniu do tego jak wygląda u osób z marskością (albo jak wyglądał na początku problemów), stany lękowe też wiążą się tylko z określoną sytuacją, co oznacza, że mają źródło w psychice (mózg nauczył się wiązać daną sytuację ze strachem), a nie w zaburzeniach chemii całego ciała. Mam delikatnie zwiększoną ogólną nerwowość, co akurat pasowałoby pod jakieś zaburzenie mające niewielki wpływ, właśnie np nadmiar histaminy.
Podsumowując, wysoka histamina może lekko zwiększać ogólne odczucie niepokoju, podatność na strach i lekko rozszerzać naczynka, dając delikatny objaw Terry'ego. Nie można nią jednak tłumaczyć ogólnego mechanizmu ataku paniki, prawdopodobnie tez nie można nią tłumaczyć objawu Terry'ego (chociaż tutaj akurat nie ma wyraźnej sprzeczności). Być może u pojedynczych osób to właśnie ona jest tym, co doprowadza do nerwicy lękowej, ale właśnie - u pojedynczych osób.
Oczywiście nie jest wykluczone, że jest tu jakaś rola, ale na pewno nie jedyna i chyba już można z dużą dozą pewności powiedzieć, że nie największa.
No i oczywiście nie wyklucza to hipotezy, że u mnie histamina może odpowiadać za dużą część problemów, bo objaw Terry'ego jest u mnie bardzo słabo widoczny, w porównaniu do tego jak wygląda u osób z marskością (albo jak wyglądał na początku problemów), stany lękowe też wiążą się tylko z określoną sytuacją, co oznacza, że mają źródło w psychice (mózg nauczył się wiązać daną sytuację ze strachem), a nie w zaburzeniach chemii całego ciała. Mam delikatnie zwiększoną ogólną nerwowość, co akurat pasowałoby pod jakieś zaburzenie mające niewielki wpływ, właśnie np nadmiar histaminy.
Podsumowując, wysoka histamina może lekko zwiększać ogólne odczucie niepokoju, podatność na strach i lekko rozszerzać naczynka, dając delikatny objaw Terry'ego. Nie można nią jednak tłumaczyć ogólnego mechanizmu ataku paniki, prawdopodobnie tez nie można nią tłumaczyć objawu Terry'ego (chociaż tutaj akurat nie ma wyraźnej sprzeczności). Być może u pojedynczych osób to właśnie ona jest tym, co doprowadza do nerwicy lękowej, ale właśnie - u pojedynczych osób.



