04-23-2024, 08:29 PM
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11386498/
Inozytol vs fluwoksamina. Inozytol był nawet skuteczniejszy, jeśli chodzi o zmniejszanie częstotliwości ataków paniki.
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/7793450/
tu jeszcze ciekawiej. Z prawie 10 ataków paniki na tydzień, dzięki inozytolowi pacjenci zeszli do 3 z kawałkiem. Co jednak ważniejsze, ataki były o wiele słabsze, siła spadła z 72 na 11. Wskaźnik fobii (czyli to, co mnie najbardziej interesuje) spadł z 4.3 na 2.
Efekty inozytolu były bardzo mocno ograniczone, jeśli pacjenci brali równolegle jakieś mózgotrzepy przepisane przez lekarzy.
Co mnie interesuje - tak naprawdę tylko jedno, czy inozytol działa na zasadzie uzupełnienia jakiegoś niedoboru. Działanie terapeutyczne tłumaczy się zalaniem mózgu nadmiarem, co wzmacnia wpływ serotoniny. Jeśli tak wygląda mechanizm, to nie mam co się w to bawić.
Jeśli działanie miałoby wynikać z uzupełnienia niedoboru, to można tu przyjąć założenie - skoro pomaga osobom z fobią, to może te osoby mają niedobór? No ale przeglądam badania, przeglądam, nic takiego raczej nie wychodzi.
Co tam jeszcze... a, objaw Terry'ego nie zanika.
https://zdrowiej.vegie.pl/showthread.php...15#pid8315
Dodałem sobie do zakładek. Jak za kilka dni nie będzie poprawy, zacznę sprawdzać kolejne rzeczy z listy, gdzie pokrywały się w obu przypadkach zaniku objawu Terry'ego.
Inozytol vs fluwoksamina. Inozytol był nawet skuteczniejszy, jeśli chodzi o zmniejszanie częstotliwości ataków paniki.
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/7793450/
tu jeszcze ciekawiej. Z prawie 10 ataków paniki na tydzień, dzięki inozytolowi pacjenci zeszli do 3 z kawałkiem. Co jednak ważniejsze, ataki były o wiele słabsze, siła spadła z 72 na 11. Wskaźnik fobii (czyli to, co mnie najbardziej interesuje) spadł z 4.3 na 2.
Efekty inozytolu były bardzo mocno ograniczone, jeśli pacjenci brali równolegle jakieś mózgotrzepy przepisane przez lekarzy.
Co mnie interesuje - tak naprawdę tylko jedno, czy inozytol działa na zasadzie uzupełnienia jakiegoś niedoboru. Działanie terapeutyczne tłumaczy się zalaniem mózgu nadmiarem, co wzmacnia wpływ serotoniny. Jeśli tak wygląda mechanizm, to nie mam co się w to bawić.
Jeśli działanie miałoby wynikać z uzupełnienia niedoboru, to można tu przyjąć założenie - skoro pomaga osobom z fobią, to może te osoby mają niedobór? No ale przeglądam badania, przeglądam, nic takiego raczej nie wychodzi.
Co tam jeszcze... a, objaw Terry'ego nie zanika.
https://zdrowiej.vegie.pl/showthread.php...15#pid8315
Dodałem sobie do zakładek. Jak za kilka dni nie będzie poprawy, zacznę sprawdzać kolejne rzeczy z listy, gdzie pokrywały się w obu przypadkach zaniku objawu Terry'ego.



