04-21-2024, 03:35 PM
I znowu wapń w moczu, a nie brałem ani wapnia, ani magnezu w bardzo dużych dawkach... ok, trochę więcej magnezu się pojawiło. Aż zastanawiam się, czy to faktycznie nadmiar wapnia, czy po prostu zasadowość sprawia, że "normalna" ilość jest widoczna. Zresztą może to nie wapń, może to magnez, tego się nie rozpozna bez dokładnych badań, a tego chyba nawet labo nie robi. No tak czy tak pojawia się po tym, jak jem więcej magnezu, a suple magnezu zwiększają poziom wapnia w moczu, zwiększają też poziom magnezu. No w którą stronę by nie szło, nie jest to zdrowe, kamienie nerkowe to paskudna rzecz. Niebezpiecznie się robi i najgorsze, że nie widzę powodu dlaczego, bo nie biorę żadnych dosłownie rzeczy, które zwiększają wapń w moczu.
Jest jeszcze jedna rzecz, która mogła zgrać się z zanikiem objawu Terry'ego, a o której zapomniałem. Bor. To biorę czasem jak sobie przypomnę, nie zapisuję, albo jak zapiszę to wyszukiwarka nie łapie tego słowa, bo to 3 litery które często są w środku jakiegoś wyrazu, np niedoBORy. Dorzucę teraz, jako że on mocno reguluje gospodarkę tak wapniem, jak i magnezem.
Jest jeszcze jedna rzecz, która mogła zgrać się z zanikiem objawu Terry'ego, a o której zapomniałem. Bor. To biorę czasem jak sobie przypomnę, nie zapisuję, albo jak zapiszę to wyszukiwarka nie łapie tego słowa, bo to 3 litery które często są w środku jakiegoś wyrazu, np niedoBORy. Dorzucę teraz, jako że on mocno reguluje gospodarkę tak wapniem, jak i magnezem.



