04-13-2024, 01:38 AM
Już któryś raz zauważyłem, że jak biorę B12, mam coś, co nazywa się "język geograficzny". Ponoć objaw niedoboru głównie kwasu foliowego czy witaminy B6.
Jeden gość na reddicie pisał, że po B12 mocno spadł mu kwas foliowy i znikły obłączki, wróciły, jak zaczął brać duże dawki foliowego. Może coś w tym jest? Ewentualnie żelazo, które teraz zacząłem brać i które też obniża jego poziom.
Kupiłem kiedyś foliowy, właśnie z tego powodu, leży oczywiście. Trzeba się z nim przeprosić i brać większe dawki, tylko cholera ponoć on też potrafi pogłębić bezsenność... no trudno.
Od kilku dni śpię bardzo dobrze. I teraz nie wiem, czy to przypadek (ochłodzenie, przemęczenie organizmu), czy faktycznie glutamina / kreatyna / B12 mają taki efekt.
Jeden gość na reddicie pisał, że po B12 mocno spadł mu kwas foliowy i znikły obłączki, wróciły, jak zaczął brać duże dawki foliowego. Może coś w tym jest? Ewentualnie żelazo, które teraz zacząłem brać i które też obniża jego poziom.
Kupiłem kiedyś foliowy, właśnie z tego powodu, leży oczywiście. Trzeba się z nim przeprosić i brać większe dawki, tylko cholera ponoć on też potrafi pogłębić bezsenność... no trudno.
Od kilku dni śpię bardzo dobrze. I teraz nie wiem, czy to przypadek (ochłodzenie, przemęczenie organizmu), czy faktycznie glutamina / kreatyna / B12 mają taki efekt.



