04-11-2024, 07:27 AM
No właśnie ten minus chyba przeważa wszelkie plusy. Ja śpię pod czymś niewiele grubszym od koca, w samych majtkach, bo jak nawet koszulkę założę to za chwilę jestem mokry jak prosiak.
Kurcze pamiętam dawno temu, jak zaczynały się problemy ze zdrowiem, miałem okres, gdzie spałem pod kołdrą, kocem, w koszulce i polarze. I dalej trzęsłem się z zimna. Podejrzewam, że miałem wtedy wywaloną tarczycę, ale tak naprawdę cholera wie, o co chodziło. Może to był efekt ciągłej alergii na grzyba w sypialni. Teraz w drugą stronę, w nocy ciągle mi za gorąco.
Z drugiej strony, nerwica też podnosi temperaturę ciała.
Kurcze pamiętam dawno temu, jak zaczynały się problemy ze zdrowiem, miałem okres, gdzie spałem pod kołdrą, kocem, w koszulce i polarze. I dalej trzęsłem się z zimna. Podejrzewam, że miałem wtedy wywaloną tarczycę, ale tak naprawdę cholera wie, o co chodziło. Może to był efekt ciągłej alergii na grzyba w sypialni. Teraz w drugą stronę, w nocy ciągle mi za gorąco.
Z drugiej strony, nerwica też podnosi temperaturę ciała.



