04-04-2024, 12:00 AM
Czasem oglądam paznokcie pod szkłem powiększającym, mam te przerywane prążki. Zwracam uwagę, czy pojawiają się jakieś zmiany w nich, jako że będą widoczne dość długo, jeśli coś się zmieni, to to przez kilka miesięcy będzie można zaobserwować jako zmianę w strukturze tego prążka, dopóki paznokieć nie urośnie tak, że to wyjdzie poza obręb i zostanie obcięte. I chyba coś kilka tygodni temu się stało, na kilku paznokciach równocześnie pojawiły się w tym samym miejscu zmiany w regularnej strukturze. Ale ani nie ogarnę dokładnie kiedy, ani czy było to pogorszenie, czy polepszenie.
Czy nie przypadkiem wtedy, gdy zaobserwowałem zanim objawu Terry'ego przez kilka dni? Teraz jest widoczny jak wczoraj, czyli raczej mocniej, niż zazwyczaj. Przydałaby się jakaś dobra metoda sprawdzania jego intensywności, niezależna od tego, czy patrzę przy świetle słońca, czy żarówki, odporna na iluzję optyczną, dzięki której obwódka wydaje się ciemniejsza, jeśli paznokcie są dłuższe i ich biały kolor z nią kontrastuje.
Hmm, nie, ten zanik to było kilka tygodni temu, a te zmiany wyglądają jak sprzed paru miesięcy, jeśli brać pod uwagę tempo wzrostu paznokcia.
Poza tym bez zmian, sen dalej słaby, ale nie tragiczny, obłączków dalej nie ma, obecne zmiany to wyższa dawka piracetamu, ciągle większe dawki magnezu na zmianę z wapniem, kwas borowy, ciągle biorę cynk zamiast miedzi. Ciągle zero cocacoli. Stan skóry głowy bardzo dobry, niemal w ogóle nie ma zmian chorobowych.
Czy nie przypadkiem wtedy, gdy zaobserwowałem zanim objawu Terry'ego przez kilka dni? Teraz jest widoczny jak wczoraj, czyli raczej mocniej, niż zazwyczaj. Przydałaby się jakaś dobra metoda sprawdzania jego intensywności, niezależna od tego, czy patrzę przy świetle słońca, czy żarówki, odporna na iluzję optyczną, dzięki której obwódka wydaje się ciemniejsza, jeśli paznokcie są dłuższe i ich biały kolor z nią kontrastuje.
Hmm, nie, ten zanik to było kilka tygodni temu, a te zmiany wyglądają jak sprzed paru miesięcy, jeśli brać pod uwagę tempo wzrostu paznokcia.
Poza tym bez zmian, sen dalej słaby, ale nie tragiczny, obłączków dalej nie ma, obecne zmiany to wyższa dawka piracetamu, ciągle większe dawki magnezu na zmianę z wapniem, kwas borowy, ciągle biorę cynk zamiast miedzi. Ciągle zero cocacoli. Stan skóry głowy bardzo dobry, niemal w ogóle nie ma zmian chorobowych.



