03-31-2024, 09:25 PM
Na początek nie wiem, czy nie spróbuję hydroksyzyny w mikrodawce, to mam akurat pod ręką. Kiedyś nawet chciałem ją przetestować z uwagi na to, że jest silnym lekiem przeciwhistaminowym, jakby reakcja na nią byłą mega mocno pozytywna, wiedziałbym, że problem leży w histaminie.
Eh, gdzieś tam tkwi praprzyczyna i póki jej nie znajdę, to takie cbd czy hydroksyzyna to łatanie dziur, zamiast wypieprzenia za burtę tego, co te dziury młotkiem wybija. Coś jest nie tak, czy to jakiś brak balansu składników odżywczych, czy jakaś choroba np hormonalna, czy może zła higiena myśli, prowadząca do nerwicy, czy może nawet problemy z oddechem / bezdechem, ale coś jest tam na początku, a bezsenność i inne rzeczy to tylko konsekwencja.
Wczoraj złapałem się na tym, że sobie medytowałem w pozycji na wznak, doprowadziłem się do stanu, że prawie odpłynąłem w sen, nagle wyrwało mnie z tego łapczywe łapanie oddechu. I faktycznie, jak teraz sobie przypominam, to czasami w złych pozycjach nie mogłem spać, bo się przyduszałem. Ale jak się ostatnio budzę po godzinie snu, to nie ma objawu duszności, nie budzę się łapiąc powietrze.
Teraz trochę namieszałem znowu, bo zacząłem brać MSM. To zawsze mnie pobudzało i mocno utrudniało zaśnięcie, ale ogólne korzyści zdrowotne MSM są raczej tego warte. No i pytanie, jak teraz odróżnić, czy to kwestia tego, czy może dużych dawek magnezu, które wziąłem. No i jeśli faktycznie po MSM są problemy, to warto zastanowić się, dlaczego. Ludzie biorą dużo większe dawki i kłopotów nie mają. Jakby tak znaleźć konkretny powód, dla którego MSM tak na mnie działa, to byłby świetny trop.
https://www.reddit.com/r/Supplements/com...rs_to_msm/
Tu gość poradził sobie megadawkami choliny, ale też molibdenem. Właśnie, molibden. Kurde, nie wolno wręcz brać dużych dawek NAC bez osłony molibdenu, totalnie o nim zapomniałem. A teraz brałem równolegle taurynę, NAC i MSM, wszystkie są bogatymi źródłami siarki.
No to jest dobry trop w sumie, nadmierna metylacja wywołuje u mnie tak bezsenność, jak i stany lękowe. Już nie raz to zaobserwowałem. Tylko co konkretnie z tą metylacją, bo ona odpowiada za miliard różnych reakcji w organizmie. I czy nie jest przypadkiem tak, że mam zbyt wolną, a jak dostarczę produktów, to organizm rusza z nią do przodu, by nadrobić zaległości?
Nic nie wymyślę, spróbuję molibden.
ps. zespół niespokojnych nóg to nie to samo, co nadwrażliwość na dotyk. Zespół to coś jak swędzenie wewnątrz łydki. Kto miał, ten nigdy tego z niczym nie pomyli.
Eh, gdzieś tam tkwi praprzyczyna i póki jej nie znajdę, to takie cbd czy hydroksyzyna to łatanie dziur, zamiast wypieprzenia za burtę tego, co te dziury młotkiem wybija. Coś jest nie tak, czy to jakiś brak balansu składników odżywczych, czy jakaś choroba np hormonalna, czy może zła higiena myśli, prowadząca do nerwicy, czy może nawet problemy z oddechem / bezdechem, ale coś jest tam na początku, a bezsenność i inne rzeczy to tylko konsekwencja.
Wczoraj złapałem się na tym, że sobie medytowałem w pozycji na wznak, doprowadziłem się do stanu, że prawie odpłynąłem w sen, nagle wyrwało mnie z tego łapczywe łapanie oddechu. I faktycznie, jak teraz sobie przypominam, to czasami w złych pozycjach nie mogłem spać, bo się przyduszałem. Ale jak się ostatnio budzę po godzinie snu, to nie ma objawu duszności, nie budzę się łapiąc powietrze.
Teraz trochę namieszałem znowu, bo zacząłem brać MSM. To zawsze mnie pobudzało i mocno utrudniało zaśnięcie, ale ogólne korzyści zdrowotne MSM są raczej tego warte. No i pytanie, jak teraz odróżnić, czy to kwestia tego, czy może dużych dawek magnezu, które wziąłem. No i jeśli faktycznie po MSM są problemy, to warto zastanowić się, dlaczego. Ludzie biorą dużo większe dawki i kłopotów nie mają. Jakby tak znaleźć konkretny powód, dla którego MSM tak na mnie działa, to byłby świetny trop.
https://www.reddit.com/r/Supplements/com...rs_to_msm/
Tu gość poradził sobie megadawkami choliny, ale też molibdenem. Właśnie, molibden. Kurde, nie wolno wręcz brać dużych dawek NAC bez osłony molibdenu, totalnie o nim zapomniałem. A teraz brałem równolegle taurynę, NAC i MSM, wszystkie są bogatymi źródłami siarki.
No to jest dobry trop w sumie, nadmierna metylacja wywołuje u mnie tak bezsenność, jak i stany lękowe. Już nie raz to zaobserwowałem. Tylko co konkretnie z tą metylacją, bo ona odpowiada za miliard różnych reakcji w organizmie. I czy nie jest przypadkiem tak, że mam zbyt wolną, a jak dostarczę produktów, to organizm rusza z nią do przodu, by nadrobić zaległości?
Nic nie wymyślę, spróbuję molibden.
ps. zespół niespokojnych nóg to nie to samo, co nadwrażliwość na dotyk. Zespół to coś jak swędzenie wewnątrz łydki. Kto miał, ten nigdy tego z niczym nie pomyli.



