03-31-2024, 02:27 PM
Próbowałem brać do południa, próbowałem kąpać się w tym, niewiele to dawało.
W ogóle przejrzałem fora i widzę, że bardzo dużo ludzi ma takie coś jako powikłanie po covid. Oczywiście pytaniem otwartym jest, czy nie mieliby przypadkiem takich samych objawów, jakby żaden covid się nie pojawił, a teraz po prostu wszystko do tego przypisują, jako że chorowała chyba większość populacji, więc siłą rzeczy każda choroba, jak teraz mamy, jest czasowo po covid dla większości ludzi.
Wiele razy ludzie pisali, że takie okresy bezsenności pojawiały się po silnym lęku, czyli kto wie, czy to nie jest po prostu nerwica, efekt napompowania organizmu hormonami stresu? Albo właśnie najzwyczajniej w świecie niski magnez? Może nawet tak było, że brałem ten magnez w okresach, gdy pogłębiały się stany lękowe, jako lek na nie, ale zbyt mało i zbyt krótko, by miał wpływ, a bezsenność wynikała nie z niego, tylko właśnie z tych okresów? Wczoraj go nie brałem, a spałem naprawdę fatalnie.
W ogóle przejrzałem fora i widzę, że bardzo dużo ludzi ma takie coś jako powikłanie po covid. Oczywiście pytaniem otwartym jest, czy nie mieliby przypadkiem takich samych objawów, jakby żaden covid się nie pojawił, a teraz po prostu wszystko do tego przypisują, jako że chorowała chyba większość populacji, więc siłą rzeczy każda choroba, jak teraz mamy, jest czasowo po covid dla większości ludzi.
Wiele razy ludzie pisali, że takie okresy bezsenności pojawiały się po silnym lęku, czyli kto wie, czy to nie jest po prostu nerwica, efekt napompowania organizmu hormonami stresu? Albo właśnie najzwyczajniej w świecie niski magnez? Może nawet tak było, że brałem ten magnez w okresach, gdy pogłębiały się stany lękowe, jako lek na nie, ale zbyt mało i zbyt krótko, by miał wpływ, a bezsenność wynikała nie z niego, tylko właśnie z tych okresów? Wczoraj go nie brałem, a spałem naprawdę fatalnie.



