03-25-2024, 04:53 PM
Popatrz na historię medycyny, królowie, którzy mieli znacznie większą władzę nad ludźmi niż obecni bogacze, też brali ludzi, którzy wyganiali demony i zapowiadali uroki, chociaż zielarstwo stało wtedy na dość wysokim poziomie. Dlaczego? Bo nauka była kontrolowana przez kościół i "wszyscy" wiedzieli, że najlepsi w medycynie są ludzie którzy znają najwięcej modlitw.
Bogacze biorą obecnie ludzi z największą ilością tytułów naukowych, a nauka jest w całości kontrolowana przez koncerny farmaceutyczne i "wszyscy" wiedzą, że najlepsi są ludzie, którzy potrafią sprzedać najdroższe tabletki.
Jobs poszedł w dobrym kierunku, ale strasznie gównianie to zrealizował. No ale czemu niby gość, który jest dobry w robieniu kasy, miałby podejmować równie dobre decyzje w jakiejś innej dziedzinie? Jakby tak się przekładało, to nie wiem, szachiści byliby najbogatszymi ludźmi, bo w jakiejś dziedzinie wymagającej myślenia podejmują lepsze decyzje, niż ktokolwiek inny. Jak widać, nie przekłada się to na inne dziedziny.
A już na pewno dobrych decyzji nie podejmie ktoś, kogo jedyną zasługą jest to, że urodził się w takiej a nie innej rodzinie. Ba, taka osoba raczej będzie podejmować ZŁE decyzje, bo całe życie sobie tacy wmawiają, że "sami osiągnęli", a podjęcie dobrej decyzji w medycynie wymaga obiektywnej i zimnej oceny wszystkich stron zagadnienia, a przede wszystkim krytycznego podejścia do tego, w co samemu się wierzy. Ktoś, kto całe życie uczył się okłamywania samego siebie, raczej wypadnie gorzej w tego typu konkurencji.
Wracając do supli, wapń znowu robi to, co kiedyś zauważyłem. Jakaś taka ostrość wzroku, więcej kolorów, jakbym okulary założył. Zastanawiam się, czy to nie wynika np z tego, że zmienia się akomodacja soczewki i lekko cofa się krótkowzroczność, albo coś takiego. Na longecity opisywali taki efekt po piracetamie, ale tylko wtedy, gdy razem z nim brało się właśnie wapń. Ciężko mi ocenić, czy to poprawa pracy mózgu, czy np zmiana napięcia mięśni, korygująca delikatnie krótkowzroczność.
Kupiłem 10 biletów na autobus, pora zacząć jeździć.
Bogacze biorą obecnie ludzi z największą ilością tytułów naukowych, a nauka jest w całości kontrolowana przez koncerny farmaceutyczne i "wszyscy" wiedzą, że najlepsi są ludzie, którzy potrafią sprzedać najdroższe tabletki.
Jobs poszedł w dobrym kierunku, ale strasznie gównianie to zrealizował. No ale czemu niby gość, który jest dobry w robieniu kasy, miałby podejmować równie dobre decyzje w jakiejś innej dziedzinie? Jakby tak się przekładało, to nie wiem, szachiści byliby najbogatszymi ludźmi, bo w jakiejś dziedzinie wymagającej myślenia podejmują lepsze decyzje, niż ktokolwiek inny. Jak widać, nie przekłada się to na inne dziedziny.
A już na pewno dobrych decyzji nie podejmie ktoś, kogo jedyną zasługą jest to, że urodził się w takiej a nie innej rodzinie. Ba, taka osoba raczej będzie podejmować ZŁE decyzje, bo całe życie sobie tacy wmawiają, że "sami osiągnęli", a podjęcie dobrej decyzji w medycynie wymaga obiektywnej i zimnej oceny wszystkich stron zagadnienia, a przede wszystkim krytycznego podejścia do tego, w co samemu się wierzy. Ktoś, kto całe życie uczył się okłamywania samego siebie, raczej wypadnie gorzej w tego typu konkurencji.
Wracając do supli, wapń znowu robi to, co kiedyś zauważyłem. Jakaś taka ostrość wzroku, więcej kolorów, jakbym okulary założył. Zastanawiam się, czy to nie wynika np z tego, że zmienia się akomodacja soczewki i lekko cofa się krótkowzroczność, albo coś takiego. Na longecity opisywali taki efekt po piracetamie, ale tylko wtedy, gdy razem z nim brało się właśnie wapń. Ciężko mi ocenić, czy to poprawa pracy mózgu, czy np zmiana napięcia mięśni, korygująca delikatnie krótkowzroczność.
Kupiłem 10 biletów na autobus, pora zacząć jeździć.



