03-22-2024, 05:00 PM
No, są wyniki. Rozjazd w białych krwinkach, ale to normalne po tej infekcji, którą niedawno miałem.
Krwinki OK, MCV jak zawsze nieco podwyższone. Odkąd pamiętam takie właśnie mam.
Sód dobrze, potas dobrze, jakieś APTT dobrze.
Bilirubina, aspat, alat OK
Wszystkie wskaźniki pracy nerek OK, badanie moczu OK
Cholesterol trochę za wysoki. Nie dziwi mnie to, no ale muszę coś z tym zacząć robić jednak.
Glukoza 98, przy normie do 99. Tu stanowczo coś trzeba zrobić.
OB dobre.
TSH 0.658, norma 0,350 — 4,940
FT3 2,91 przy normie 1,58 — 3,91
FT4 1,05 przy normie 0,70 — 1,48
Wyniki tarczycowe samych hormonów po prostu idealne, niemal pośrodku normy.
No i dalej nie ma odpowiedzi na pytanie, skąd objaw Terry'ego. Pojawia się w niewydolności serca, zaburzeniach tarczycy, nerek i wątroby. Wszystkie te rzeczy mam idealnie sprawne.
No dobra, można przyczepić się do tego, że TSH mam bardzo mocno blisko dolnej granicy, jej przekroczenie świadczyłoby o nadczynności. 0,66 przy normie 0,45 (taką przyjmuje się na świecie) to trochę za blisko jak na mój gust, szczególnie że stres podwyższa TSH, a ja ostatnio miałem sporo stresu, plus samo pobranie denerwowało mnie mocniej niż przeciętną populacji, agorafobia to nie tylko lęk przed podróżą, ale też przed zamknięciem w pomieszczeniu z którego nie można wyjść. Ale nawet jeśli ta tarczyca jest nieco zbyt mocno aktywna, to przy takim TSH nie powinno być objawów, a już na pewno nie zmian w układzie krążenia.
Z innej beczki, ziom przyjechał i jeździliśmy jego samochodem parę godzin, właśnie wróciłem. Jakbym tak codziennie jeździł byłoby to naprawdę mocno korzystne dla mojej agorafobii, na początku prawie chciałem z tego samochodu uciec.
No dobra, tarczycę można wykluczyć jako główną przyczynę zaburzeń lękowych. Ludzie z nerwicami lękowymi wywołanymi subkliniczną nadczynnością tarczycy mają hormony FT3 i FT4 wywalone poza normę, ewentualnie na jej goranicy, TSH jest u nich poniżej 0,1 a często nawet poniżej 0,01. Nawet jeśli mam tarczycę TROCHĘ zbyt mocno aktywną, to może to jedynie w niewielkim stopniu zwiększać stany lękowe, ich główna przyczyna musi tkwić gdzie indziej.
Krwinki OK, MCV jak zawsze nieco podwyższone. Odkąd pamiętam takie właśnie mam.
Sód dobrze, potas dobrze, jakieś APTT dobrze.
Bilirubina, aspat, alat OK
Wszystkie wskaźniki pracy nerek OK, badanie moczu OK
Cholesterol trochę za wysoki. Nie dziwi mnie to, no ale muszę coś z tym zacząć robić jednak.
Glukoza 98, przy normie do 99. Tu stanowczo coś trzeba zrobić.
OB dobre.
TSH 0.658, norma 0,350 — 4,940
FT3 2,91 przy normie 1,58 — 3,91
FT4 1,05 przy normie 0,70 — 1,48
Wyniki tarczycowe samych hormonów po prostu idealne, niemal pośrodku normy.
No i dalej nie ma odpowiedzi na pytanie, skąd objaw Terry'ego. Pojawia się w niewydolności serca, zaburzeniach tarczycy, nerek i wątroby. Wszystkie te rzeczy mam idealnie sprawne.
No dobra, można przyczepić się do tego, że TSH mam bardzo mocno blisko dolnej granicy, jej przekroczenie świadczyłoby o nadczynności. 0,66 przy normie 0,45 (taką przyjmuje się na świecie) to trochę za blisko jak na mój gust, szczególnie że stres podwyższa TSH, a ja ostatnio miałem sporo stresu, plus samo pobranie denerwowało mnie mocniej niż przeciętną populacji, agorafobia to nie tylko lęk przed podróżą, ale też przed zamknięciem w pomieszczeniu z którego nie można wyjść. Ale nawet jeśli ta tarczyca jest nieco zbyt mocno aktywna, to przy takim TSH nie powinno być objawów, a już na pewno nie zmian w układzie krążenia.
Z innej beczki, ziom przyjechał i jeździliśmy jego samochodem parę godzin, właśnie wróciłem. Jakbym tak codziennie jeździł byłoby to naprawdę mocno korzystne dla mojej agorafobii, na początku prawie chciałem z tego samochodu uciec.
No dobra, tarczycę można wykluczyć jako główną przyczynę zaburzeń lękowych. Ludzie z nerwicami lękowymi wywołanymi subkliniczną nadczynnością tarczycy mają hormony FT3 i FT4 wywalone poza normę, ewentualnie na jej goranicy, TSH jest u nich poniżej 0,1 a często nawet poniżej 0,01. Nawet jeśli mam tarczycę TROCHĘ zbyt mocno aktywną, to może to jedynie w niewielkim stopniu zwiększać stany lękowe, ich główna przyczyna musi tkwić gdzie indziej.



