03-21-2024, 10:41 AM
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 03-21-2024, 10:46 AM przez tomakin.)
Obłączki jak obłączki, ale bardziej mnie interesuje objaw Terry'ego. który ZAWSZE jest powiązany ze zmianami chorobowymi w organizmie. Jak on zniknie, faktycznie będzie można olać sprawę.
Ze snem to najszybciej by pomogło zrobienie czegoś z komputerem, no ale to za trudne
Albo po prostu niewygodne, komputer jest zwyczajnie przyjemny.
Melatonina... pewnie coś rozregulowuje, ale na przykład podawana szczurom, zmniejszała ryzyko nowotworów i to bardzo wyraźnie. Jedna z tych rzeczy, które być może warto brać całe życie, bo statystycznie je sporo przedłużą. Tylko to są ciągle wstępne badania, nie do końca wiadomo, jak to wpłynie na ludzi.
No i suple, które biorę, to też w większości właśnie rzeczy, które mają statystycznie pomagać. Ciało ludzkie jest dostosowane do przeżycia 40-50 lat i potem fajrant. Współczesny tryb życia jeszcze bardziej to skraca, medycyna co prawda trochę tu pomaga, ale tylko trochę.
Ze snem to najszybciej by pomogło zrobienie czegoś z komputerem, no ale to za trudne
Albo po prostu niewygodne, komputer jest zwyczajnie przyjemny.Melatonina... pewnie coś rozregulowuje, ale na przykład podawana szczurom, zmniejszała ryzyko nowotworów i to bardzo wyraźnie. Jedna z tych rzeczy, które być może warto brać całe życie, bo statystycznie je sporo przedłużą. Tylko to są ciągle wstępne badania, nie do końca wiadomo, jak to wpłynie na ludzi.
No i suple, które biorę, to też w większości właśnie rzeczy, które mają statystycznie pomagać. Ciało ludzkie jest dostosowane do przeżycia 40-50 lat i potem fajrant. Współczesny tryb życia jeszcze bardziej to skraca, medycyna co prawda trochę tu pomaga, ale tylko trochę.



