03-19-2024, 06:14 PM
Patrzę, patrzę na te paznokcie i nie mogę się zdecydować, czy objaw się zmniejszył, czy nie. Niby ciemniejsza obwódka jest, ale jakaś taka węższa jakby i dobrze widoczna tylko pod określonym kątem. Może powinienem jak kiedyś z bieganiem, wykminić jakiś system niezależny od subiektywnej oceny. Wtedy było bieganie trzymając się wskazań pulsometru, za każdym razem na identycznym tętnie. Przy paznokciach mógłbym fotki robić, z identycznym światłem, kątem i odległością.
Ta obwódka po prostu jest dużo bardziej rzucająca się w oczy, jeśli kontrastuje z białym, wyraźnym paznokciem, takim ponad 1 mm długości.
Objaw Terry'ego jest dużo poważniejszym problemem niż zanik obłączków, w końcu sporo osób ich nie ma i są poza tym mniej więcej zdrowi, ale objaw występuje tylko w stanach chorobowych. Jeśli faktycznie teraz zanikł, to powinienem zrobić wszystko, co tylko możliwe, by ustalić przyczynę.
Co tam się pojawiało ostatnio... cysteina oczywiście, ale też B12 pod język, potas w dużych dawkach, to wszystko ma wpływ na ukrwienie. Q10 potrafi całkowicie wyleczyć jedną z przyczyn objawu Terry'ego, specyficzną niedoczynność serca. Było przez jakiś czas sporo witaminy C. Były większe dawki magnezu, który chyba w końcu przyswajał się tak, jak powinien. Był metylowany kwas foliowy, który również nie wywołał bezsenności ani nerwowości, no może lekką. W przeszłości wywoływał silną. Były środki na nadkwasotę, a tym samym wyciszające stany zapalne żołądka, nawet niewielka dawka maślanu sodu.
Jakoś ze 2 dni piłem napar z lukrecji, co miało podnieść kortyzol, żeby sobie z tą mega sennością i niemożnością zmuszenia się do dosłownie czegokolwiek poradzić. Mogło podnieść, ale też wprost przeciwnie, mogło obniżyć, bo poprawa pojawiła się jak już przestałem to robić, po sztucznym podniesieniu kortyzol z dużym prawdopodobieństwem spadnie poniżej początkowego poziomu.
Coś mi mówi, że powinienem ten wpis wydrukować i powiesić sobie na ścianie, a potem wykreślać po kolei różne rzeczy. Objaw dużo łatwiej wyłapać, bo on potrafi się zmienić z dnia na dzień, obłączek potrzebuje miesięcy, by urosnąć i faktycznie parę miesięcy trzeba by trzymać się jakiegoś eksperymentu, przy Terry wystarczy kilka, kilkanaście dni. Tylko cholercia nie mam 100% pewności, że faktycznie objaw znikł.
Ta obwódka po prostu jest dużo bardziej rzucająca się w oczy, jeśli kontrastuje z białym, wyraźnym paznokciem, takim ponad 1 mm długości.
Objaw Terry'ego jest dużo poważniejszym problemem niż zanik obłączków, w końcu sporo osób ich nie ma i są poza tym mniej więcej zdrowi, ale objaw występuje tylko w stanach chorobowych. Jeśli faktycznie teraz zanikł, to powinienem zrobić wszystko, co tylko możliwe, by ustalić przyczynę.
Co tam się pojawiało ostatnio... cysteina oczywiście, ale też B12 pod język, potas w dużych dawkach, to wszystko ma wpływ na ukrwienie. Q10 potrafi całkowicie wyleczyć jedną z przyczyn objawu Terry'ego, specyficzną niedoczynność serca. Było przez jakiś czas sporo witaminy C. Były większe dawki magnezu, który chyba w końcu przyswajał się tak, jak powinien. Był metylowany kwas foliowy, który również nie wywołał bezsenności ani nerwowości, no może lekką. W przeszłości wywoływał silną. Były środki na nadkwasotę, a tym samym wyciszające stany zapalne żołądka, nawet niewielka dawka maślanu sodu.
Jakoś ze 2 dni piłem napar z lukrecji, co miało podnieść kortyzol, żeby sobie z tą mega sennością i niemożnością zmuszenia się do dosłownie czegokolwiek poradzić. Mogło podnieść, ale też wprost przeciwnie, mogło obniżyć, bo poprawa pojawiła się jak już przestałem to robić, po sztucznym podniesieniu kortyzol z dużym prawdopodobieństwem spadnie poniżej początkowego poziomu.
Coś mi mówi, że powinienem ten wpis wydrukować i powiesić sobie na ścianie, a potem wykreślać po kolei różne rzeczy. Objaw dużo łatwiej wyłapać, bo on potrafi się zmienić z dnia na dzień, obłączek potrzebuje miesięcy, by urosnąć i faktycznie parę miesięcy trzeba by trzymać się jakiegoś eksperymentu, przy Terry wystarczy kilka, kilkanaście dni. Tylko cholercia nie mam 100% pewności, że faktycznie objaw znikł.



