03-15-2024, 01:10 PM
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 03-15-2024, 01:10 PM przez tomakin.)
Ciągle myślę, co mogłem namieszać, że tak nic mi się kompletnie nie chce.
Czytam właśnie, że bób zawiera L-dopę, czyli ma efekt podobny jak leki stosowane przy zaburzeniach gospodarki dopaminą. Mogłem próbować obserwować jak był na niego sezon. Dopamina ma największy związek z motywacją, ale tyrozyna zazwyczaj nie działa, przynajmniej tak wynika z "trip raportów" na reddicie. Nie bardzo działają też inne rzeczy, które mają regulować dopaminę.
Berberyna za mocno zbiła mi cukier? Coś mi wchodzi w interakcję z kortyzolem? Ciśnienie krwi sprawdzałem i jest OK. Miedź miałem regularnie brać, bo jej niski poziom też może dawać takie objawy, zamiast tego zacząłem brać witaminę C, która jeszcze tę miedź obniża. Któryś supel wymusił w organizmie przebieg jakiejś reakcji, zużywającej coś, co powinno być oszczędzane, dlatego ta reakcja była wyciszona?
Coś jest nie tak i to nie jest dobre, totalnie nic nie robię poza rzeczami absolutnie niezbędnymi. To jest zresztą mój problem przez całe życie, brak motywacji, ale to się nasila i zanika. Fajnie by było wiedzieć, co odpowiada za nasilanie i zanikanie.
A właśnie, babkę miałem jeść. Jedna z przyczyn takiej, jak to się fachowo nazywa, anhedonii, to zaburzenia składu flory jelitowej. Ostatnio mocno po bandzie z dietą pojechałem.
No i subzero przypomniał o cysteinie, której efektów co prawda nigdy za bardzo nie czułem, no ale badania nie kłamią, mocno obniża ryzyko wielu chorób.
O. jeszcze wapń. Jego niski poziom może dawać takie objawy, a kreatyna i magnez wyciągają go przecież z krwi.
Czytam właśnie, że bób zawiera L-dopę, czyli ma efekt podobny jak leki stosowane przy zaburzeniach gospodarki dopaminą. Mogłem próbować obserwować jak był na niego sezon. Dopamina ma największy związek z motywacją, ale tyrozyna zazwyczaj nie działa, przynajmniej tak wynika z "trip raportów" na reddicie. Nie bardzo działają też inne rzeczy, które mają regulować dopaminę.
Berberyna za mocno zbiła mi cukier? Coś mi wchodzi w interakcję z kortyzolem? Ciśnienie krwi sprawdzałem i jest OK. Miedź miałem regularnie brać, bo jej niski poziom też może dawać takie objawy, zamiast tego zacząłem brać witaminę C, która jeszcze tę miedź obniża. Któryś supel wymusił w organizmie przebieg jakiejś reakcji, zużywającej coś, co powinno być oszczędzane, dlatego ta reakcja była wyciszona?
Coś jest nie tak i to nie jest dobre, totalnie nic nie robię poza rzeczami absolutnie niezbędnymi. To jest zresztą mój problem przez całe życie, brak motywacji, ale to się nasila i zanika. Fajnie by było wiedzieć, co odpowiada za nasilanie i zanikanie.
A właśnie, babkę miałem jeść. Jedna z przyczyn takiej, jak to się fachowo nazywa, anhedonii, to zaburzenia składu flory jelitowej. Ostatnio mocno po bandzie z dietą pojechałem.
No i subzero przypomniał o cysteinie, której efektów co prawda nigdy za bardzo nie czułem, no ale badania nie kłamią, mocno obniża ryzyko wielu chorób.
O. jeszcze wapń. Jego niski poziom może dawać takie objawy, a kreatyna i magnez wyciągają go przecież z krwi.



