03-12-2024, 09:41 AM
Może spróbować bardzo dużych dawek witaminy C, tak przez tydzień, może dwa, tyle wystarczyło w 2010, o ile to witamina C wtedy zadziałała. Trochę boję się o nerki, z uwagi na wysoki wapń w moczu, ale kilka, kilkanaście dni nie zrobi mi krzywdy. A co mi tam, spróbuję.
Eh, nie mogę odżałować, że w 2020, gdy był ten okres silnej poprawy i zaczęły rosnąć obłączki, nie prowadziłem dokładnego kalendarza supli. Zresztą bardzo możliwe, że jedyne, co wtedy miało znaczenie, to wysokie dawki piracetamu.
Jeszcze jedna obserwacja, skurcze mięśni się pojawiły jakoś w ostatnich dniach, dość silne, dziś wziąłem bardzo duże dawki magnezu i skurcze znikły. Takie skurcze to efekt przemęczenia komórek nerwowych, zazwyczaj na tle niedoboru magnezu. Tylko że magnezu mam ciągle tyle samo w diecie, ostatnio nawet sporo więcej. Może B12 albo kreatyna coś namieszały. Jeśli tak, to raczej dobry objaw, bo to by znaczyło, że ten magnez gdzieś został wykorzystany, stąd pojawienie się skurczy a potem ich zanik, gdy zwiększyłem magnez. Może gdzieś tu jest rozwiązanie zagadki, czemu magnez u 99% populacji poprawia sen, a u mnie wywołuje bardzo silną bezsenność?
Z magnezem jest u mnie tak, jakby nie był magazynowany wewnątrz komórek, tylko krążył bezużytecznie we krwi. Zresztą jak robili badanie magnezu wewnątrzkomórkowego w agorafobii, to chyba 90% pacjentów miało krytycznie niski. Co ja ostatnio... B12 / kwas foliowy, kreatynę no i potas, nic więcej nowego się nie pojawiło. Może któraś z tych rzeczy wpływa na gospodarkę tym pierwiastkiem, przesuwając go z krwi, co powoduje objawy niedoboru? Jeśli tak, to raczej bardzo pozytywny objaw, bo to by oznaczało, że najprawdopodobniej ten magnez jest wykorzystywany w procesach, w których wcześniej go nie było.
Eh, nie mogę odżałować, że w 2020, gdy był ten okres silnej poprawy i zaczęły rosnąć obłączki, nie prowadziłem dokładnego kalendarza supli. Zresztą bardzo możliwe, że jedyne, co wtedy miało znaczenie, to wysokie dawki piracetamu.
Jeszcze jedna obserwacja, skurcze mięśni się pojawiły jakoś w ostatnich dniach, dość silne, dziś wziąłem bardzo duże dawki magnezu i skurcze znikły. Takie skurcze to efekt przemęczenia komórek nerwowych, zazwyczaj na tle niedoboru magnezu. Tylko że magnezu mam ciągle tyle samo w diecie, ostatnio nawet sporo więcej. Może B12 albo kreatyna coś namieszały. Jeśli tak, to raczej dobry objaw, bo to by znaczyło, że ten magnez gdzieś został wykorzystany, stąd pojawienie się skurczy a potem ich zanik, gdy zwiększyłem magnez. Może gdzieś tu jest rozwiązanie zagadki, czemu magnez u 99% populacji poprawia sen, a u mnie wywołuje bardzo silną bezsenność?
Z magnezem jest u mnie tak, jakby nie był magazynowany wewnątrz komórek, tylko krążył bezużytecznie we krwi. Zresztą jak robili badanie magnezu wewnątrzkomórkowego w agorafobii, to chyba 90% pacjentów miało krytycznie niski. Co ja ostatnio... B12 / kwas foliowy, kreatynę no i potas, nic więcej nowego się nie pojawiło. Może któraś z tych rzeczy wpływa na gospodarkę tym pierwiastkiem, przesuwając go z krwi, co powoduje objawy niedoboru? Jeśli tak, to raczej bardzo pozytywny objaw, bo to by oznaczało, że najprawdopodobniej ten magnez jest wykorzystywany w procesach, w których wcześniej go nie było.



