03-12-2024, 03:16 AM
Nic ciekawego nie mogę znaleźć, wiadomo tylko, że w marskości nie ma jakiejś bardzo dużej zmiany w aktywności przywspółczulnego.
Może jednak wolne rodniki? One bardzo silnie współgrają z chorobą, jaką miał ten gość, chociaż on miał typ II, wywołany fizycznym uszkodzeniem nerwów, a najczęściej opisuje się typ I, gdzie takiego widocznego uszkodzenia nie ma. Wysokie dawki przeciwutleniaczy cofały zmiany w typie I, takie jak opuchlizna i ból. No i jest przypadek opisany w prasie medycznej, gdzie po dużych dawkach witaminy E wróciły obłączki w zespole żółtych paznokci, ale czy tam faktycznie obłączków nie było, czy były niewidoczne, ciężko wyczuć. Choroby, gdzie zanikają obłączki, to równocześnie te, gdzie poziom wolnych rodników jest największy. W 2010 jadłem łyżkami witaminę C, ponad 10 gramów dziennie.
Nie wiem no, o typie II prawie w ogóle nie ma artykułów, są tylko o typie I.
Może jednak wolne rodniki? One bardzo silnie współgrają z chorobą, jaką miał ten gość, chociaż on miał typ II, wywołany fizycznym uszkodzeniem nerwów, a najczęściej opisuje się typ I, gdzie takiego widocznego uszkodzenia nie ma. Wysokie dawki przeciwutleniaczy cofały zmiany w typie I, takie jak opuchlizna i ból. No i jest przypadek opisany w prasie medycznej, gdzie po dużych dawkach witaminy E wróciły obłączki w zespole żółtych paznokci, ale czy tam faktycznie obłączków nie było, czy były niewidoczne, ciężko wyczuć. Choroby, gdzie zanikają obłączki, to równocześnie te, gdzie poziom wolnych rodników jest największy. W 2010 jadłem łyżkami witaminę C, ponad 10 gramów dziennie.
Nie wiem no, o typie II prawie w ogóle nie ma artykułów, są tylko o typie I.



